Tully —
Tully to film, który w zwyczajnym, skromnym anturażu bierze się za poważne sprawy o życiu jako konkurencji, demaskując mit CUDU NARODZIN i matek, które w XXI w. muszą być boskie.
przeczytaj recenzję
Thelma —
Film niczym grająca tajemniczą melodię pozytywka, zaczyna się zacinać. Staje się też strasznie tłocznym kinem. Początkiem składa obietnicę ambitnego kina, ale szybko przestaje dotrzymywać słowa.
przeczytaj recenzję
Kochankowie jednego dnia —
To kino, które udowadnia, że miłość do Francuskiej Nowej Fali można konsumować nie tylko wsiadając do wehikułu czasu, ale oglądając w kinie NOWOŚCI! Doskonale oddaje duszę i emocje tego gatunku.
przeczytaj recenzję
Niewidzialne —
Niewidzialne są kręcącym się w koło teatrem telewizji. Nie można odmówić formalnego skoku na główkę i odwagi reżyserowi, ale już treść nie jest żadnym niecodziennym wydarzeniem.
przeczytaj recenzję
Avengers: Wojna bez granic —
Naprawdę nie ma granic. Jest rozpustnie i epicko, ale jednocześnie dalej z dystansem i marvelowskim poczuciem humoru. Udało im się nad tą wielką orkiestrą zgrabnie zapanować.
przeczytaj recenzję
Słodki kraj —
Porządny z klasą i wciągającym nas niespiesznym tempem western. Mimo kilku prostot scenariuszowych, konsekwencja dzieła działa.
przeczytaj recenzję
Paryż i dziewczyna —
Paryż i dziewczyna to historia pozornie prosta, jedna z wielu, ale z tym urokiem francuskiej nowej fali, jak frankofilska wersja Frances Ha, pięknie obserwująca nasze współczesne pokolenie.
przeczytaj recenzję
Uczciwy człowiek —
Uczciwy człowiek to kino o człowieku z zasadami niczym z kina moralnego niepokoju, który nie chce poddać się zaciskającemu na jego szyi pętli systemowi. Zgrabne, mocno znane.
przeczytaj recenzję
Wyspa psów —
Wes Anderson znowu tworzy precyzyjne wizualnie i autorskie światy, ale nie jest to już do końca ucieczka od rzeczywistości, a poważne rozważanie nad nią i chęć jej zmiany.
przeczytaj recenzję