Czerwony żółw —
Połączenie wrażliwości holenderskiego artysty i tradycji słynnego japońskiego Studia Ghibli przyniosło niezwykły efekt. Piękna przypowieść o rozbitku, który spędza życie na pozornie bezludnej wyspie.
przeczytaj recenzję
Baby Driver —
Będąc zawodowym zgrywusem, reżyser nie boi się pochylić nad swoimi bohaterami - a także poprosić widzów, aby zrobili to samo.
przeczytaj recenzję
Jak dogryźć mafii —
"Jak dogryźć mafii" - film którego oryginalny tytuł brzmi "Once Upon a Time in Venice" - przypomina bardzo zły sen, w trakcie którego dramaturg zmarł na zawał. Ta historia jest po prostu historią o niczym.
przeczytaj recenzję
Old Fashioned —
To bardzo przeciętne i przyzwoicie zrobione kino. Dla mnie to za mało, ale wielbicieli starego kina może zauroczyć.
przeczytaj recenzję
Lady M. —
Walka z systemem dotyczy tylko i wyłącznie jej samej. Nie ma w tej historii miejsca na wątki kooperacji uciśnionych, na dostrzeganie potrzeb innych.
przeczytaj recenzję
Król Artur: Legenda miecza —
Ritchie odrzuca linearną i majestatyczną narrację, tak bardzo typową dla dzieł spod znaku magii i miecza, i zastępuje ją transowym kalejdoskopem scen.
przeczytaj recenzję
Ostra noc —
To produkcja zupełnie pozbawiona hamulców, wulgarna i obrzydliwa. A równocześnie - dobrze przemyślana, drobiazgowo zaplanowana i świetnie zagrana.
przeczytaj recenzję