Player One 2018

Ready Player One

Wirtualny świat OASIS jest dla młodego Wade'a jedynym realnym domem. Jak większość graczy próbuje odnaleźć ukryte w nim "wielkanocne jajo", co uczyni go spadkobiercą fortuny zmarłego założyciela gry.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO2, 26 październik 2019, sobota 18:40 (Polska) zobacz więcej

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 7 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 25 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Tye Sheridan
jako Parzival / Wade
Olivia Cooke
jako Art3mis / Samantha
Ben Mendelsohn
jako Sorrento
Lena Waithe
jako Aech / Helen
T.J. Miller
jako i-R0k
Simon Pegg
jako Ogden Morrow
Mark Rylance
jako Anorak / Halliday
Philip Zhao
jako Sho
Win Morisaki
jako Daito
Hannah John-Kamen
jako F'Nale Zandor
Ralph Ineson
jako Rick
Susan Lynch
jako Alice

Fabuła

Akcja rozgrywa się w roku 2045, kiedy to świat znajduje się na skraju upadku i pogrążenia się w chaosie. Ludzie znajdują ratunek w OAZIE, ekspansywnym uniwersum rzeczywistości wirtualnej stworzonym przez błyskotliwego ekscentryka Jamesa Hallidaya (Mark Rylance). Przed śmiercią Halliday postanawia przekazać swoją niewyobrażalną fortunę pierwszej osobie, która odnajdzie cyfrowe „wielkanocne jajko” ukryte gdzieś w OAZIE. Rozpoczyna się rywalizacja, która wkrótce ogarnia cały świat. Młody Wade Watts (Tye Sheridan), kiepski kandydat na bohatera, postanawia dołączyć do karkołomnego, zakrzywiającego rzeczywistość wyścigu po skarb w fantastycznym uniwersum pełnym tajemnic, odkryć i niebezpieczeństw. opis dystrybutora

Gatunek
Sci-Fi
Słowa kluczowe
zemsta, przyjaźń, na podstawie powieści, przyszłość zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-04-06 (kino), 2018-03-28 (świat), 2018-10-17 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Amblin Entertainment
De Line Pictures
DreamWorks SKG zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
140 minut
Budżet
175 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 21 wiadomości

Recenzje

Jak porzygać się nostalgią Uwaga, będzie popkulturowo. Ready Player One. Najnowsze dzieło Gandalfa kina Stevena Spielberga. Cudowny hołd dla popkultury, którą sam w znaczącej części pomagał tworzyć. Wspaniały film akcji, zapierające dech w piersiach efekty specjalne, wzruszająca podróż do czasów... pokaż więcej

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Nick Robinson, Nat Wolff i Dalton Vaughn byli rozważani do roli Wade Wattsa / Parzivala. zobacz więcej

Komentarze 10

LoAnn 4

Spielberg popłynął z falą współczesnego kina, zrobił film pełen banałów i akcji, zatracił swoją mistrzowską umiejętność budowania napięcia, no i te komputerowe efekty – one nie dadzą tyle emocji ile praca kaskaderów i prawdziwe dekoracje/plenery (co się udało w Mad Max: Fury Road). Postacie i dialogi są idealnie nijakie (ich avatary przypominały mi Salę Samobójców). Pierwsza akcja (wyścig) jest zbyt pocięta w montażu, to też współczesny trend, ledwo co widać. Bohater bez większego trudu znajduje kolejne klucze, aż dziw, że udaje się to akurat jemu na całym świecie, idzie im gładko jak po maśle. Muzyka nie buduje emocji, może raz czy dwa, żadnej fajnej piosenki z 80’s nie użyto do filmu. Słabo jak na film jadący na nostalgii za dawnymi czasami. Nawiązania do elementów popkultury wywołały również ze dwa, trzy uśmiechy na mojej twarzy. Bardziej mi się podobała sama idea gry OASIS, moim zdaniem to jest przyszłość, wszystkie gry zleją się w jedną wielką symulację do grania w multiplayer.

Redox LoAnn 5

@LoAnn też mi się wydaje, że Spielberg na planie filmowym tego filmu przebywał bardzo krótko. Bo jakby inaczej, większość filmu to sceny wyłącznie z CGI. Większą robotę zrobili tutaj animatorzy aniżeli tradycyjna ekipa filmowa. Poza tym można zobaczyć jak krótki stał się odstęp między kolejnymi produkcjami Spielberga. Już co roku potrafi "wypluć" nowy obraz, prawie jak Woody Allen.

Wyszedł, tak jak piszesz, film bez emocji. Na początku wszystkie te zabawki w postaci efektów specjalnych z nie z tej ziemi, bawiły, ale z czasem przestały interesować w ciągu trwania filmu. A przez to nie angażuje i nawet już nudzi pod koniec, aż do niewysiedzenia.

mmonkey 2

Przedawkowana nostalgia. Poza nią nie ma tu NIC – ponad dwie godziny bombardowania popowymi "smaczkami" z kartonowymi postaciami i czerstwym humorem.

Redox mmonkey 5

@mmonkey Paradoks polega w przypadku Spielberga na tym, że reżyser ten do jakiegoś czasu był uznawany za wizjonera w przypadku połączenia CGI i powiadanej historii. W 1993 roku w Parku Jurajskim CGI wykorzystał tam gdzie było to konieczne i było połączone często z efektami praktycznymi (coś jak teraz reaktywują filmy Star Wars z ideą takiego połączenia).

W sumie może na 2 godziny "Parku Jurajskiego" jest góra 20 minut scen z CGI.

A w przypadku "Player One"? Strzelam, że ponad połowa filmu (i to raczej "gruby" procent). Spielberg wydaje mi się, że zatracił się trochę w tym co robi. W szkołach filmowych uczy się, że CGI i inne efekty mają pomagać w opowiadaniu historii a nie na odwrót. "Ready Player One" robi to po prostu źle. Ktoś może jednak powołać się na książkę i fakt adaptowania jej na srebrny ekran. Zadaniem reżysera jednak jest egzekutywa własnej myśli i wizji, a więc oznacza to manipulowanie w historię, bohaterów i dialogi. Chyba, że ma to być ekranizacja 1 do 1-ego. Jeśli było tak przy najnowszym filmie SS to zadanie jest wykonane dobrze.

Sebioslaw 5

Nie wiem czy moja ocena nie jest trochę na wyrost. Co mi się podobało. Na pewno historia, ale do pewnego momentu. Pomysł na plus. Cała reszta niestety rozczarowała. Końcówka, typowo hollywoodzka, lekko powodowała wymioty.

Adrenochrom

Jeżeli chodzi o filmy o wirtualnej rzeczywistości i grach komputerowych to zdecydowanie bardziej wolę https://fdb.pl/film/2010-existenz

VN0 10

Każdy gracz musi zobaczyć. Kino czysto rozrywkowe, bez zbędnych smutów.

Współtworzą