Cóż, pozostańmy przy stwierdzeniu, że nowa adaptacja powieści Borysa Wasiljewa, pod którą podpisał się Renat Dawletjarow – owszem – świeci blaskiem, ale jednak odbitym.
przeczytaj recenzję
Scenarzysta przygotował także dwa zwroty akcji – i należy to docenić, mimo że mniej więcej od sześćdziesiątej minuty widz może zacząć domyślać się, na czym one polegają.
przeczytaj recenzję
Obraz Dmitrija Konstantinowa opowiada o skomplikowanych relacjach ojca z synem, nad którymi ciąży pewne bardzo dramatyczne wydarzenie sprzed lat.
przeczytaj recenzję
Akcja biegnie nieśpiesznie – tak, aby zarówno reżyser, operator, jak i kompilator ścieżki dźwiękowej mieli czas wyeksponować najważniejsze rysy głównego bohatera.
przeczytaj recenzję