Pominąwszy fakt, że akcja „Difretu” rozgrywa się w Etiopii, mamy do czynienia z klasycznym dramatem sądowym w amerykańskim wydaniu.
przeczytaj recenzję
Młodzieżowe kino skrojone tak, że ogląda się z wypiekami na twarzy (no dobrze, trochę przesadzam, ale akcja swobodnie trzyma w fotelu i trudno skoczyć do kuchni po herbatę).
przeczytaj recenzję
„Ex machina” jest satysfakcjonująca nie tylko pod względem wizualnym i aktorskim, ale także intelektualnym i to mimo żonglowania szablonami gatunkowymi.
przeczytaj recenzję
Unikatowy film Avy DuVernay daje świadectwo historii łączącej pokolenia, trafia z chirurgiczną precyzją w „tu i teraz” i pozostanie aktualny tak długo, jak długo trwać będzie niedoskonała ludzkość.
przeczytaj recenzję
Dla bohaterów „Na dnie” współczesny świat wydaje się dużo bardziej przerażający niż to, co czeka ich na śmietniku, który jest ich domem.
przeczytaj recenzję