Matka! —
Zwiastuny ostatniego filmu Darrena Aronofsky’ego sugerowały, że tym razem będziemy mieli do czynienia z filmem grozy. Ostatecznie okazało się, że z horrorem film ten nie ma zbyt wiele wspólnego.
przeczytaj recenzję
Głosy ze ściany —
Nie da się jednak ukryć, że po seansie zostaje wrażenie obcowania ze swego rodzaju wydmuszką, w której forma dalece przerosła treść.
przeczytaj recenzję
Twój Vincent —
Film wyświetlany jest w polskich kinach głównie w wersji dubbingowanej, co wydaje się dziwne, ale zapewne chodziło o to, by widz bez rozpraszania napisami mógł chłonąć artystyczną stronę dzieła.
przeczytaj recenzję
Thor: Ragnarok —
„Thor: Ragnarok”, wbrew dramatycznemu, kojarzącemu się z końcem czasów tytułowi, jest po prostu komedią. Naprawdę zabawną komedią.
przeczytaj recenzję
Blade Runner 2049 —
„Blade Runner 2049” byłby według mnie filmem idealnym, gdyby nie wspominany już chybiony podkład dźwiękowy oraz zbytnie przeciąganie wielu ujęć i dialogów.
przeczytaj recenzję
Batman: Zabójczy żart —
Przenieść na ekran dzieło, które uchodzi za kultowe, to nie lada wyzwanie. Także jeżeli chodzi o komiks, a film jest animacją.
przeczytaj recenzję
Batman: Atak na Arkham —
W porównaniu z wieloma innymi animacjami DC Universe, „Atak na Arkham” jest znacznie mniej mroczny i gotycki. Ma to oczywiście związek z kolorową i nieokrzesaną jaczejką Waller, jaką jawi się tutaj Legion Samobójców.
przeczytaj recenzję