Hel —
Na stół wjeżdża spektakularny zakalec, a oczekujący dzieła biesiadnicy pozostają głodni. Przekonani, że debiut fabularny Kingi Dębskiej powinien był wyjść znacznie lepiej.
przeczytaj recenzję
Zakazane owoce —
Reżyser stara się zbudować napięcie wokół pseudomoralnego dylematu w rodzaju: „chcę, ale się boję”. Mniej w tym dramaturgii niż w chowających się czułkach ślimaka.
przeczytaj recenzję
Absolwentka —
W całym filmie można znaleźć pewną cenną życiową mądrość: gdy jest ci źle, zjedz sobie loda. To jedyna złota myśl „Absolwentki”, która warta jest zapamiętania.
przeczytaj recenzję
Naydyonysh —
„Podrzutek” to historia dwóch par, które dzieli nie tylko jedno pokolenie, ale przede wszystkim pochodzenie i status społeczny.
przeczytaj recenzję
Co nas kręci, co nas podnieca —
„Whatever Works” dalekie jest od najlepszych osiągnięć filmowych Woody’ego Allena. Co wcale nie znaczy, że nie warto go obejrzeć. Warto – choćby po to, by trochę się pośmiać.
przeczytaj recenzję
Moja krew —
Sportowy motyw i podbite oczy zadowolą wielu panów. A panie, być może, do głębi wzruszą się wątkiem uczuciowym. Oczywiście pod warunkiem, że nie wyjdą z kina w ciągu pierwszych pięciu minut.
przeczytaj recenzję
Różyczka —
O okropieństwach PRL-u, ciemnych stronach ludzkiego charakteru i zakazanym uczuciu opowiada w swoim filmie „Różyczka” Jan Kidawa-Błoński.
przeczytaj recenzję