W deszczowy dzień w Nowym Jorku —
Lekka i bezpretensjonalna komedia romantyczna to nie szczyt możliwości reżysera, ale broni się błyskotliwością, humorem i świetnymi kreacjami aktorskimi.
przeczytaj recenzję
Kocham Cię, teraz umieraj —
"Kocham cię, teraz umieraj" pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Pojęcie winy i kary jest w tej sprawie niezwykle trudne do zdefiniowania.
przeczytaj recenzję
Yesterday —
Piosenki Beatlesów wciąż są znakomite, ale "Yesterday" Boyle'a nie sprawi, żeby nowe pokolenie rzuciło się do sklepów z płytami po klasyczne albumy czwórki z Liverpoolu.
przeczytaj recenzję
Midsommar. W biały dzień —
Skąpany w symbolach portret przepracowania żałoby; podróż do najmroczniejszych zakątków własnej duszy, wypełnionej żalem i gniewem, tęskniącej za bliskością i spokojem.
przeczytaj recenzję
Ja teraz kłamię —
Autorskie kino Pawła Borowskiego, nakręcone z pasji, z potrzeby, zrealizowane z wielkim wysiłkiem i oddaniem, nie pozwala na obojętność.
przeczytaj recenzję
Gloria Bell —
Tak, to film przyjemny w odbiorze, dopracowany wizualnie, ale też niepozbawiony refleksji. "Glorię Bell" pokochacie od pierwszego wejrzenia.
przeczytaj recenzję
Ave Szatan? —
TST używa absurdalnego, slapstickowego wręcz humoru, by zwrócić uwagę na hipokryzję rządzących, szczególnie tych, którzy mieszają religię do sfery publicznej, i stara się zdyskredytować polityków, próbujących uczynić z chrześcijaństwa religię państwową.
przeczytaj recenzję