Player One —
Jest więc film Spielberga laurką dla popkultury i próbą ożywienia ducha Kina Nowej Przygody, które momentami urzeczywistnia się na oczach widza w najmniej spodziewanych momentach.
przeczytaj recenzję
Pitbull: Ostatni pies —
Pasikowski posprzątał buraczany chaos spod znaku Patryka Vegi tworząc obiecujący film, któremu jednak zabrakło dopracowanej fabuły i bardziej starannej realizacji.
przeczytaj recenzję
Gang-cheol-bi —
Emocjonujący political thriller, godny następca ekranizacji powieści Toma Clancy'ego z Harrisonem Fordem. Południowokoreański znak jakości.
przeczytaj recenzję
Dom umarłych —
Typowa niskobudżetowa komedia gore. Wyróżnia się tym, że zamiast robić wrażenie gore, jest mocną stroną są postaci i dowcipne dialogi.
przeczytaj recenzję
Nieznajomi: Ofiarowanie —
Warto posłuchać piosenek wykorzystanych na ścieżce dźwiękowej. Filmu zaś oglądać nie warto, bo to siódma woda po siódmej wodzie po horrorowym kisielu.
przeczytaj recenzję
Wieczór gier —
Zanim wszystko się zaczęło na dobre, film zdążył mnie podnudzić i zmartwić, że nie jest tak dobrze, jak się tego spodziewałem. Uczucie towarzyszyło mi już do końca seansu.
przeczytaj recenzję
Zhan lang II —
Wysoko rozrywkowe kino wojenne, które nie grzeszy mądrością i wymaga przyjęcia charakterystycznej, azjatyckiej konwencji. A wtedy gwarantuje udany seans.
przeczytaj recenzję