Błękitne Bayou —
Jeśli lubisz kino pełne wzruszeń i inspiracji, ale także takie, które będzie wymagać od Ciebie zaangażowania, to sądzę, że „Blue Bayou” trafi w Twoje gusta idealnie.
przeczytaj recenzję
Sami swoi. Początek —
Historia opowiadająca o wieloletnim konflikcie Kargula i Pawlaka, która... jest kompletnie nijaka. Ładne obrazki i sympatyczny Bobik to jednak trochę za mało.
przeczytaj recenzję
Bracia ze stali —
Historia dojmująco smutna, a przy tym pięknie pokazująca, jak wiele jesteśmy w stanie znieść, mając obok siebie bliskich ludzi. Ponadto doskonali Efron i White i dobrze zrealizowane sceny walk.
przeczytaj recenzję
Pięć randek w ciemno —
Po prostu unikajcie tego jak ognia. Są dużo lepsze filmy, które można, a nawet trzeba zobaczyć w ten romantyczny wieczór.
przeczytaj recenzję
Baby Bandito —
Nie spodziewajcie się dobrego kryminału, o thrillerze nie wspominając. To średni serial, jakich pełno na Netflixie. Ujmę to tak — raz się uda, a raz nie. W tym przypadku coś wyraźnie nie pykło.
przeczytaj recenzję
Priscilla —
Bierze na tapet sylwetkę żony Elvisa i stara się przekuć ją w ciekawą opowieść. Efekt końcowy to jedynie powtarzające się w kółko, te same sytuacje i bardzo jednostronna demonizacja Króla.
przeczytaj recenzję
Biała odwaga —
Sprawnie opowiada o mniej popularnym fragmencie naszej historii, lecz nie idzie mu przy tym budowa zajmującej opowieści na poziomie podstawowym, ludzkim. Nie jest źle, ale mogło być nawet i wybitnie.
przeczytaj recenzję
Kiedy ślub? —
Historia o miłości na miarę naszych czasów. Pełna niepewności i przygodnego seksu, ale również rozmów i prób zrozumienia jak być lepszym. Na wesoło, z mocną obsadą i paroma mocnymi momentami.
przeczytaj recenzję
Pan i pani Smith —
Naprawdę ciekawa i zabawna propozycja, zwłaszcza dla fanów komedii lubiących połączenie akcji z elementami romansu. Jeśli nie masz wysokich wymagań co do realizmu, to jest dobra, lekka propozycja.
przeczytaj recenzję