Wielki Marty —
Uniwersalny wydźwięk postaci i przygód Marty’ego zawierają w sobie pewną esencję amerykańskości: szarmancką, odziedziczoną pokoleniowo bezczelność.
przeczytaj recenzję
Dziewczęta —
Kino mające na celu wzbudzenie empatii u widza i funkcjonujące jak eksperyment myślowy natury etycznej. Pozwala w bezpiecznym, kinowym środowisku zastanowić się nad kwestiami moralnymi, na ogół pozostającymi w sferze czarnych scenariuszy, o których większość rodziców nawet boi się myśleć.
przeczytaj recenzję
Chopin, Chopin! —
Pisanie o „Chopin! Chopin!” jest niezwykle trudne, gdyż w tych wyjałowionych z jakiejkolwiek formy jasełkach brak nie tylko treści i ducha, ale także wszelkiej filmowości oraz kreatywności.
przeczytaj recenzję
Teściowie 3 —
Poza dwustoma żartami na godzinę zaczyna być gorzko, ale to chyba najwyższy czas, żeby wyjść przeciwko kabaretowi i na stare lata odrobinę dojrzeć.
przeczytaj recenzję
Sztuka pięknego życia —
Największym atutem filmu, tuż obok wyciskającej łzy gry aktorskiej Garfielda i Pugh, jest z pewnością nielinearna narracja filmu. Crowley i Payne świadomie i z rozwagą rozbijają życiorys bohaterów na małe-wielkie momenty, podsuwając je widzom niczym porozrzucane kawałki puzzli.
przeczytaj recenzję
Queer —
"Queer" to kino osobiste – niedbające o zachwyty i aprobatę mas, zrodzone z fascynacji beatnikowską twórczością Burroughsa oraz naznaczone dobrze znaną nam queerową wrażliwością Guadagnino.
przeczytaj recenzję
Reniferek: Sezon 1 —
Jest przykładem serialu oglądanego na jednym wdechu. Jest także ewenementem na skalę światową – Richard Gadd gra tu samego siebie, opowiadając nie tylko historię swojej stalkerki, ale przede wszystkim, przeprowadzając swoistą autoterapię demaskującą traumatyczne wydarzenia z życia.
przeczytaj recenzję
Pies i Robot —
To właśnie czas przeżywania tworzy czas przyjaźni, co także widać w wyśnionych przez robota scenariuszach czy w licznych próbach podejmowanych przez psa, ażeby zastąpić relację inną relacją.
przeczytaj recenzję
La chimera —
Rohrwacher stąpając po fundamentach włoskiego neorealizmu, poszukuje w audiowizualnej materii magii i odbudowuje wartość metafory. Forma jest dla niej równoważnym dla treści naczyniem.
przeczytaj recenzję
Serce Sarpatty —
Pełne akcji kino rozrywkowe, które pozwala na niemal trzy godziny zatracić się w świecie półamatorskiego boksu sprzed pół wieku, przypominając sobie o ludowych korzeniach tego sportu.
przeczytaj recenzję