Płomienie —
Koreańczyk adaptując japońskie opowiadanie wspiera się amerykańską klasyką literatury by stworzyć dzieło zrozumiałe na każdej szerokości geograficznej.
przeczytaj recenzję
Człowiek delfin —
W „Człowieku delfinie” archiwalne materiały dotyczące Mayola komentowane są przez następne pokolenie mistrzów freedivingu. Nadają oni głębszy kontekst, tłumaczą filozofię bohatera.
przeczytaj recenzję
Sorry Angel —
To zdecydowanie najlepszy francuski film jaki widziałem, przynajmniej od czasu weneckiego “Frantza” sprzed dwóch lat i nie dziwię się uznaniu, jakie zdobył wśród ojczystych krytyków.
przeczytaj recenzję
Stając się zwierzęciem —
Rozważania antropologiczne, filozoficzne, językoznawcze są wkomponowane w symfonię pomruków, powarkiwań, ryków, szczebiotów, szelestów, chrobotań.
przeczytaj recenzję
Na wojnie —
Mimo wszystko nie jest to zły film. W porównaniu do współczesnych dzieł Kena Loacha (z „Ja, Daniel Blake” na czele) jawi się jako zaskakująco zbilansowany i inteligentnie zrealizowany.
przeczytaj recenzję
Książę i dybuk —
Elwira Niewiera i Piotr Rosołowski rysują portret człowieka, który z pewnych powodów spróbował porzucić bagaż przeszłości, by określić się na nowo.
przeczytaj recenzję
Ming wang xing shi ke —
Mimo poruszania ważkiej, często egzystencjalnej treści, a także bardzo powolnego tempa całości, film ogląda się bardzo dobrze.
przeczytaj recenzję
Fuga —
Jest to bardzo nastrojowa opowieść, quasi kryminalny nastrój tajemnicy wylewa się z zewnątrz. Także zdjęcia są bardzo ładne.
przeczytaj recenzję
Mirai —
Całość choć ładna i estetyczna, niewątpliwie pozbawiona tej duszy i prostego piękna jakim charakteryzowały się „Wilcze dzieci”, czy „O dziewczynie skaczącej przez czas”.
przeczytaj recenzję