Zniknięcia to taki horror fantasy dla ludzi którzy jarają się wszystkim co mroczne i pełne niespodzianek. Owijanie włosami kawałka gałązki akacji i dzwonienie dzwoneczkiem miało sprawić, że ludzie stają się niewolnikami, serio? Sceny które miały szokować wyglądają jak wyjęte z taniej creepypasty czyli mało realizmu. Ani razu się nie przestraszyłem na tym filmie. Pomimo braku realizmu to film miał fajną dynamikę i nie było nudy, a to coś co rzadko mi się zdarza gdy oglądam jakiś film dlatego 7/10. Obejrzę drugą część jeśli się pojawi.
Przyjemny horror, ponieważ pozbawiony niespodzianek i do bólu przewidywalny, choć z nieoczekiwanym zakończeniem. Bardzo banalny, ale gdybym siedział w nocy na portierni to uznałbym nawet, że warty obejrzenia.
Domyślam się, że scenariusz na dobry film mógł powstać za kulisami tej produkcji. A po samym dzienniku zakrapianym rumem spodziewałem się znacznie więcej.
@pajki_filmaniak Właśnie skończyłem oglądać ten film i bardzo mi się podobało, że nie było fajerwerków. To czyni go bardziej realistycznym, wiarygodnym.
@dragoon1984 W stu procentach podpisuję się pod tym co Pan napisał. Bardzo mi szkoda, że Fronczewski nie zagrał w tym filmie.