Klisza kliszę kliszą pogania. Wrażenia z takich horrorów zależą trochę od tego, ile się już widziało bliźniaczo podobnych. Ja najwidoczniej za dużo. Motyw głównej bohaterki z problemami natury psychicznej wywołuje już u mnie przewracanie oczami.
Całkiem interesująca i oryginalna fabuła. Podoba mi się, że film ten, będąc jednocześnie komedią, dramatem i thrillerem, przyjemnie tonuje wszystkie te gatunki. Parasite to film dobry, obejrzeć warto, ale… jednocześnie niczego wybitnego w nim nie dostrzegłem.
Odstaje wyraźnie od części z agentami J i K, choć z drugiej strony myślałem, że będzie gorzej. Lekki film na niedzielne popołudnie i tyle.
Krótka piłka – wymęczył mnie. Pitt jest świetny, kilka ciekawych scen się znajdzie, ale przeplatane jest to niewiele wnoszącą nudą. Filmy QT lubię przede wszystkim za nieporównywalnie wciągające dialogi, i to chyba tego brakowało mi tu najbardziej. W żadnym razie nie czułem niedostatku przesadzonych akcji, w których lubuje się Tarantino, ale właśnie tych dyskusji, które będę miał w pamięci przez długie lata. Fabuła przez większość seansu zdaje się zmierzać donikąd. Ciężko mi w pełni doceniać aktorstwo czy klimat, gdy historia jest tak nieangażująca.
Aktorem jest świetnym, ale lewactwo weszło mu już za mocno. Niebiali są jak najbardziej doceniani, wystarczy spojrzeć na laureatów różnych nagród na przestrzeni ostatnich kilku lat. Jednocześnie to nie wina Białych, że robią coś konstruktywnego ze swoim życiem zamiast bawić się w bycie gangsterem.

Phoenix w roli Jokera mnie wręcz zachwycił. To jedna z ciekawszych postaci, jakie widziałem w filmach. Intryguje i co chwila budzi w widzu zupełnie skrajne emocje, od współczucia, przez odrazę, na strachu kończąc. Momentami patrzyłem się w ekran niczym w jakimś transie. Scen, które zostaną mi na długo w pamięci, nie zliczę.
Ostatnie, napakowane akcją i brutalnością 15 minut filmu pozostawia nas z wrażeniem, że obejrzeliśmy coś dobrego. Gdy jednak emocje opadną i ocenimy go jako całość, wypada co najwyżej średnio (a momentami bardzo słabo). Fabule bliżej jest do bycia kolejną częścią Uprowadzonej niż Rambo. Motyw smarkuli robiącej coś głupiego, bo ma się za dorosłą, irytuje jak zawsze. Ogólnie cały ten motyw jej porwania jest idiotyczny – ta jej znajoma z Meksyku zadaje sobie trud, by znaleźć jej ojca, po czym do niego jadą tylko po to, by po konfrontacji z nim mogła ją finalnie zaprowadzić do klubu, w którym ją uprowadzą. xD
@ZSGifMan "bo pozwala on uchronić wszelkie listy top czegoś tam przed sytuacją, gdy film z kilkoma głosami na 10 jest wyżej niż pozycja z kilkoma tysiącami lub więcej i całym spektrum cen"
Niezbyt. Filmy, które mają mało ocen, nie kwalifikują się do rankingu. Nie przeszkadza to też w katalogu, bo jest opcja wyszukiwania filmów, które mają powyżej danej ilości ocen.
Obecny przelicznik jest głupi i tyle.
Koleżanka z pracy przynosiła ze sobą te książki, to z nudów miałem okazję przeczytać kilka fragmentów. Ogólnie ciężko mi to skomentować inaczej niż "xD". Nie wiem, co jest zabawniejsze – to, że w 2018 roku ktoś pisze książkę o bossie sycylijskiej mafii, czy fakt, że takie coś staje się bestsellerem. Zwłaszcza że kunszt literacki pani Blanki jest na poziomie średnio rozgarniętej nastolatki. Ale społeczeństwo u nas już ma taki fetysz badziewia. Coś jaki filmy Vegi – niby trzeba nie mieć resztek godności osobistej, by oglądać jego "dzieła", a mimo tego ludzie walą do kin. Szkoda tylko facetów, którzy zostaną w walentynki zmuszeni do oglądania tej ekranizacji, bo prawdopodobnie utrzyma poziom książki. : P
Na pewno klikasz Zmień lub usuń? Po kliknięciu tego powinna się wyświetlić cała obsada i przy każdym po lewej stronie możesz wybrać z listy rozwijanej pozostaw, zmień lub usuń. Formularz dodawania nowych wyświetla się, jak klikniesz jakiś numerek na lewo od zmień lub usuń.
Proszę czekać…