Ostatnimi laty nie za wiele powstaje tego typu filmów z sensownym budżetem, więc nie będę wybrzydzał. Ujdzie w tłoku. Kilka niezłych scen, jednocześnie czasem wieje nudą. Dialogi na poziomie kina klasy C. Odnosiłem wrażenie, że Statham wypowiada czasem swoje kwestie z zażenowaniem.
Największą zaletą tego filmu jest pomysł, który stał się inspiracją dla wielu innych, dużo lepszych produkcji. Dziś ten klasyk wypada niestety dość nudnawo.
Film zaskakująco dobrze przetrwał próbę czasu. Fabułę wciąż śledzi się z zaciekawieniem, postaci są wyraziste i dobrze zagrane, a i humor nie trąci myszką. Polecam nadrobić.
Na swój sposób sympatyczne, choć dziś duża część żartów z tego filmu ma konkretną brodę.
Ciężko jest być sprawiedliwym, oceniając takie starocie, ale dziś seans z tym filmem jest męczący. Samego potwora jest mało, a przez większość czasu słucha się pozbawionych emocji rozwleczonych dialogów, którymi można leczyć bezsenność. Nie brakuje dużo lepszych, nawet znacznie starszych monster movie.
Sam pomysł na potwora nie najgorszy, ale wykonanie tragiczne. Maraton dłużyzn, oglądanie jest męczące, a jak już coś się zaczyna dziać, to można podziwiać pokaz slajdów.
Istnienie tego filmu jakoś kompletnie mi umknęło i wczoraj obejrzałem go pierwszy raz. Mimo że opiera się na powielaniu schematów, to nieźle trzyma w napięciu. Seans mija bardzo szybko.
Największy problem z tym filmem mam taki, że motyw budzącego lęk roznosiciela gazet mnie śmieszył. Nawet przez chwilę nie potrafiłem potraktować tej historii poważnie, co niwelowało całe napięcie do zera.
Cała seria jest niezła, ale cześć trzecia spodobała mi się najbardziej. Fabuła była tu najbardziej interesująca i humor najbardziej mi podszedł. Do tego fajne nowe postaci i o poziom lepsze efekty specjalne.
Jest kilka niezłych scen akcji. Niemała w tym zasługa długich, pozbawionych cięć ujęć (bardzo doceniam w czasach wszechobecnych pokazów slajdów). Tyle że jak dla mnie film leży fabularnie. Zmęczyło mnie toto niemiłosiernie. Film jednocześnie próbuje być na poważnie i z przymrużeniem oka, a koniec końców wyszedł nijaki.
Proszę czekać…