@Grzegorz_Derebecki
Z Ćwierkaczem spudłowałeś:

Różnica między starą wersją a nową jest dla mnie kosmetyczna. W zasadzie wolę starszą, bo nie muszę scrollować do ostatnich komentarzy.
O tym, że jest tu za biało, pisałem już nie raz (i nie tylko ja), ale Grzegorz jest w tej kwestii nieustępliwy. Jak dla mnie design fdb jest po prostu nudny. Wchodzisz przypadkiem z google na stronę jak ta, myślisz "meh, kolejny onet" i już tu nie wracasz.
Trochę lepszy od części pierwszej, choć wciąż jest to zbitek oklepanych scen, które w innych horrorach widzieliśmy już wielokrotnie. Pod koniec, gdy dzieje się najwięcej, wymęczył mnie najbardziej.
Klisza goni kliszę. Do obejrzenia i ekspresowego zapomnienia, bo nie ma w tym horrorze nic, co wyróżniałoby go z gąszczu podobnych produkcji.
Bardzo zaintrygowały mnie pierwsze dwa odcinki i liczyłem, że ta tajemniczość będzie obecna do samego końca. Szybko odsłonięto jednak większość kart. Mimo to 1. sezon oglądało się nawet nieźle i jakby na nim skończyła się historia, oceniłbym ten serial wyżej. Druga seria ma kilka nie najgorszych pomysłów (perspektywa głodu i złapanie samicy), jednak giną one w gąszczu wątków godnych brazylijskiej telenoweli. I kiedy już całość zbliżała się do końca, a ja liczyłem, że serial ruszy z kopyta, zapewniając w końcu w dwóch ostatnich odcinkach niemało akcji, emocji i napięcia… nastąpiło apogeum nudy. Końcówka jest mdła, nijaka i pozbawiona jaj.
Kiepskie są też postacie. Większość jest strasznie jednowymiarowa i każdego dałoby się opisać jednym, krótkim zdaniem (tylko Pam się trochę wyróżnia na plus).
Obejrzeć się da, choć nie jest to ani wielce ciekawe, ani wesołe. Jakieś to wszystko… na siłę. W zasadzie można by stworzyć do tej serii transylwańskie bingo: Niepasująca muzyka? Jest. Reklama telefonu? Jest. Wilkołak jedyną zabawną postacią? Jest.
Sam już od dawna przerzuciłem się na HBO GO. Dwa razy taniej. : P
Jak patrzę na tytuł tego filmu, to mam wrażenie, że obejrzałem coś zupełnie innego. O "wietrze" jest tu bardzo mało, słowo "thriller" chyba miało jedynie przyciągnąć uwagę, a i w tym "dokumencie" wydaje się, że wszystko jest według scenariusza. Ogólnie przez większość czasu zdaje się toto być o niczym. Właściwie nie ma tu jakichkolwiek informacji. Dosłownie niczego, co udowadniałoby stawianą tezę o związku halnego z zachowaniem ludzi. Jest za to codzienność kilku nieciekawych osób, którzy robią albo jakieś bzdury, albo coś, co wg scenariusza ma mieć później związek z halnym. Na plus jedynie kilka całkiem ładnych ujęć.
Pierwsza część podobała mi się bardzo, a ta… praktycznie wcale. Jedna fajna scena, gdy Wandelopa trafia do pokoju z księżniczkami. Cała reszta nudna. Nawet bohaterowie są tym razem dość trudni do polubienia. Niezbyt podobał mi się też płynący z tego wszystkiego morał.
Udana animacja. Dużo humoru, fajnych scen akcji, a i fabuła nie najgorsza. Bohaterowie dobrze ze sobą współgrają i w ogóle nie czuć, by był to crossover stworzony na siłę.
Proszę czekać…