Klisza goni kliszę. Do obejrzenia i ekspresowego zapomnienia, bo nie ma w tym horrorze nic, co wyróżniałoby go z gąszczu podobnych produkcji.
Bardzo zaintrygowały mnie pierwsze dwa odcinki i liczyłem, że ta tajemniczość będzie obecna do samego końca. Szybko odsłonięto jednak większość kart. Mimo to 1. sezon oglądało się nawet nieźle i jakby na nim skończyła się historia, oceniłbym ten serial wyżej. Druga seria ma kilka nie najgorszych pomysłów (perspektywa głodu i złapanie samicy), jednak giną one w gąszczu wątków godnych brazylijskiej telenoweli. I kiedy już całość zbliżała się do końca, a ja liczyłem, że serial ruszy z kopyta, zapewniając w końcu w dwóch ostatnich odcinkach niemało akcji, emocji i napięcia… nastąpiło apogeum nudy. Końcówka jest mdła, nijaka i pozbawiona jaj.
Kiepskie są też postacie. Większość jest strasznie jednowymiarowa i każdego dałoby się opisać jednym, krótkim zdaniem (tylko Pam się trochę wyróżnia na plus).
Obejrzeć się da, choć nie jest to ani wielce ciekawe, ani wesołe. Jakieś to wszystko… na siłę. W zasadzie można by stworzyć do tej serii transylwańskie bingo: Niepasująca muzyka? Jest. Reklama telefonu? Jest. Wilkołak jedyną zabawną postacią? Jest.
Sam już od dawna przerzuciłem się na HBO GO. Dwa razy taniej. : P
Jak patrzę na tytuł tego filmu, to mam wrażenie, że obejrzałem coś zupełnie innego. O "wietrze" jest tu bardzo mało, słowo "thriller" chyba miało jedynie przyciągnąć uwagę, a i w tym "dokumencie" wydaje się, że wszystko jest według scenariusza. Ogólnie przez większość czasu zdaje się toto być o niczym. Właściwie nie ma tu jakichkolwiek informacji. Dosłownie niczego, co udowadniałoby stawianą tezę o związku halnego z zachowaniem ludzi. Jest za to codzienność kilku nieciekawych osób, którzy robią albo jakieś bzdury, albo coś, co wg scenariusza ma mieć później związek z halnym. Na plus jedynie kilka całkiem ładnych ujęć.
Pierwsza część podobała mi się bardzo, a ta… praktycznie wcale. Jedna fajna scena, gdy Wandelopa trafia do pokoju z księżniczkami. Cała reszta nudna. Nawet bohaterowie są tym razem dość trudni do polubienia. Niezbyt podobał mi się też płynący z tego wszystkiego morał.
Udana animacja. Dużo humoru, fajnych scen akcji, a i fabuła nie najgorsza. Bohaterowie dobrze ze sobą współgrają i w ogóle nie czuć, by był to crossover stworzony na siłę.
Dawno nie oglądałem czegoś tak nudnego. Film nie wzbudza jakichkolwiek emocji, cały seans z kamienną twarzą.
Bardzo kiepski serial. Fabuła jest kompletnie głupia, a bohaterowie co chwilę robią coś niedorzecznego. Zresztą cała ta banda jest strasznie irytująca. Niby walka o przetrwanie, a na pierwszym planie są często nastoletnie zauroczenia. Chciałbym móc ocenić zakończenie… ale takowego nie ma. Historia urywa się nagle, a kolejnego sezonu raczej nie będzie.
Proszę czekać…