Aktywność

Diabelska plansza Ouija (2014/II)

Klisza goni kliszę. Do obejrzenia i ekspresowego zapomnienia, bo nie ma w tym horrorze nic, co wyróżniałoby go z gąszczu podobnych produkcji.

Miasteczko Wayward Pines (2015 - 2016)

Bardzo zaintrygowały mnie pierwsze dwa odcinki i liczyłem, że ta tajemniczość będzie obecna do samego końca. Szybko odsłonięto jednak większość kart. Mimo to 1. sezon oglądało się nawet nieźle i jakby na nim skończyła się historia, oceniłbym ten serial wyżej. Druga seria ma kilka nie najgorszych pomysłów (perspektywa głodu i złapanie samicy), jednak giną one w gąszczu wątków godnych brazylijskiej telenoweli. I kiedy już całość zbliżała się do końca, a ja liczyłem, że serial ruszy z kopyta, zapewniając w końcu w dwóch ostatnich odcinkach niemało akcji, emocji i napięcia… nastąpiło apogeum nudy. Końcówka jest mdła, nijaka i pozbawiona jaj.
Kiepskie są też postacie. Większość jest strasznie jednowymiarowa i każdego dałoby się opisać jednym, krótkim zdaniem (tylko Pam się trochę wyróżnia na plus).

Hotel Transylwania 3 (2018)

Obejrzeć się da, choć nie jest to ani wielce ciekawe, ani wesołe. Jakieś to wszystko… na siłę. W zasadzie można by stworzyć do tej serii transylwańskie bingo: Niepasująca muzyka? Jest. Reklama telefonu? Jest. Wilkołak jedyną zabawną postacią? Jest.

Netflix stracił w tydzień 24 miliardy dolarów

Sam już od dawna przerzuciłem się na HBO GO. Dwa razy taniej. : P

Wiatr. Thriller dokumentalny (2019)

Jak patrzę na tytuł tego filmu, to mam wrażenie, że obejrzałem coś zupełnie innego. O "wietrze" jest tu bardzo mało, słowo "thriller" chyba miało jedynie przyciągnąć uwagę, a i w tym "dokumencie" wydaje się, że wszystko jest według scenariusza. Ogólnie przez większość czasu zdaje się toto być o niczym. Właściwie nie ma tu jakichkolwiek informacji. Dosłownie niczego, co udowadniałoby stawianą tezę o związku halnego z zachowaniem ludzi. Jest za to codzienność kilku nieciekawych osób, którzy robią albo jakieś bzdury, albo coś, co wg scenariusza ma mieć później związek z halnym. Na plus jedynie kilka całkiem ładnych ujęć.

Ralph Demolka w internecie (2018)

Pierwsza część podobała mi się bardzo, a ta… praktycznie wcale. Jedna fajna scena, gdy Wandelopa trafia do pokoju z księżniczkami. Cała reszta nudna. Nawet bohaterowie są tym razem dość trudni do polubienia. Niezbyt podobał mi się też płynący z tego wszystkiego morał.

Batman kontra wojownicze żółwie ninja (2019)

Udana animacja. Dużo humoru, fajnych scen akcji, a i fabuła nie najgorsza. Bohaterowie dobrze ze sobą współgrają i w ogóle nie czuć, by był to crossover stworzony na siłę.

Syndykat świętego Bernarda (2018)

Dawno nie oglądałem czegoś tak nudnego. Film nie wzbudza jakichkolwiek emocji, cały seans z kamienną twarzą.

Sfreakowani (2016 - 2017)

Bardzo kiepski serial. Fabuła jest kompletnie głupia, a bohaterowie co chwilę robią coś niedorzecznego. Zresztą cała ta banda jest strasznie irytująca. Niby walka o przetrwanie, a na pierwszym planie są często nastoletnie zauroczenia. Chciałbym móc ocenić zakończenie… ale takowego nie ma. Historia urywa się nagle, a kolejnego sezonu raczej nie będzie.

Proszę czekać…