Aktywność

Netflix stracił w tydzień 24 miliardy dolarów

Sam już od dawna przerzuciłem się na HBO GO. Dwa razy taniej. : P

Wiatr. Thriller dokumentalny (2019)

Jak patrzę na tytuł tego filmu, to mam wrażenie, że obejrzałem coś zupełnie innego. O "wietrze" jest tu bardzo mało, słowo "thriller" chyba miało jedynie przyciągnąć uwagę, a i w tym "dokumencie" wydaje się, że wszystko jest według scenariusza. Ogólnie przez większość czasu zdaje się toto być o niczym. Właściwie nie ma tu jakichkolwiek informacji. Dosłownie niczego, co udowadniałoby stawianą tezę o związku halnego z zachowaniem ludzi. Jest za to codzienność kilku nieciekawych osób, którzy robią albo jakieś bzdury, albo coś, co wg scenariusza ma mieć później związek z halnym. Na plus jedynie kilka całkiem ładnych ujęć.

Ralph Demolka w internecie (2018)

Pierwsza część podobała mi się bardzo, a ta… praktycznie wcale. Jedna fajna scena, gdy Wandelopa trafia do pokoju z księżniczkami. Cała reszta nudna. Nawet bohaterowie są tym razem dość trudni do polubienia. Niezbyt podobał mi się też płynący z tego wszystkiego morał.

Batman kontra wojownicze żółwie ninja (2019)

Udana animacja. Dużo humoru, fajnych scen akcji, a i fabuła nie najgorsza. Bohaterowie dobrze ze sobą współgrają i w ogóle nie czuć, by był to crossover stworzony na siłę.

Syndykat świętego Bernarda (2018)

Dawno nie oglądałem czegoś tak nudnego. Film nie wzbudza jakichkolwiek emocji, cały seans z kamienną twarzą.

Sfreakowani (2016 - 2017)

Bardzo kiepski serial. Fabuła jest kompletnie głupia, a bohaterowie co chwilę robią coś niedorzecznego. Zresztą cała ta banda jest strasznie irytująca. Niby walka o przetrwanie, a na pierwszym planie są często nastoletnie zauroczenia. Chciałbym móc ocenić zakończenie… ale takowego nie ma. Historia urywa się nagle, a kolejnego sezonu raczej nie będzie.

Heavy Trip (2018)

"Lepiej się obsrać niż mieć wieczne zatwardzenie". Zwariowana komedia z bohaterami, których bardzo łatwo polubić. Pasi mnie rozbrajał. I mimo że tematem są cięższe brzmienia, jest to kino bardzo lekkie. Miło spędziłem czas, polecam.

Daphne i Velma (2018)

Do obejrzenia i zapomnienia. W zasadzie główną zaletą tego filmu jest to, że jest bardzo krótki, więc kończy się, zanim to wszystko zacznie być męczące. I na wiele jestem w stanie przymknąć oko, ale dobór aktorki do roli matki Daphne jest kuriozalnie głupi.

Czarnobyl (2019)

Miniserial zrealizowany na naprawdę wysokim poziomie. Zagrało właściwie wszystko. Historia przedstawiona jest w ciekawy i wciągający sposób. Jest klimat, są emocje. Bardzo dobrze dobrano aktorów, a ludzie odpowiedzialni za kwestie wizualne i dźwiękowe odwalili kawał znakomitej roboty.

Proszę czekać…