Aktywność

RANKING: Najlepsze filmy wojenne wszech czasów

Nie mój gatunek, ale z tych, co widziałem, podobały mi się Wróg u bram (zdziwiłem się nieobecnością w rankingu) i Zaginiony batalion (dość mało znany, ale warty polecenia).

Rekinado 4: Niech szczęki będą z tobą (2016)

Poziom beki wciąż satysfakcjonująco wysoki, jednak część trzecia osiągnęła tak wysoki poziom absurdu, że przebicie go stało się po prostu niemożliwe (starają się, choć często czuć, że na siłę). Fajnie, że wystąpił Gottfried, uwielbiam gościa. :D

Mały Książę (2015/I)

Średnie to i głębokie jak kałuża. Historyjka małej dziewczynki jest niezbyt ciekawa, a fragmenty z Księciem wręcz wplatane na siłę (w książce i tak wszystko jest opowiedziane niezwykle zwięźle i dziwi mnie, że udało się to aż tak uprościć; niech przykładem będzie postać Króla, który w oryginale jest osobą mimo wszystko mądrą, a w filmie to jakiś pajac). Mimo wszystko przez godzinę jako tako się to jeszcze ogląda. Dalej jest niestety gorzej… dużo gorzej, i do samego końca jest już tragicznie. Główny morał całej historii jest tak banalny i tak otwarcie podany na tacy, że to o pomstę do nieba woła. Z chęcią zobaczyłbym normalną ekranizację książki w stylu graficznym jak fragmenty z Małym Księciem w tym filmie – to akurat wyszło rewelacyjnie.

Polskie zwiastuny widowiska Łotr 1

Jakby w dubbingu wykorzystali syntezator Ivona, to wielkiej różnicy by nie było.

Gang, który nie umiał strzelać (1971)

Fabuła tego filmu jest tak słabo zarysowana, że ma się wrażenie, jakby jej nie było. Nieśmieszne, nieciekawe, choć z kilkoma zdawać by się mogło ciekawymi bohaterami, których potencjału to dzieło w najmniejszym stopniu nie wykorzystuje.

Pokemon Go doczeka się... porno parodii

Rule 34 zobowiązuje.

Uciec, ale dokąd? (1993)

Fabuła całkiem ciekawa, akcji sporo i zakończenie w porządku. Moim zdaniem jeden z lepszych filmów z Van Damme’em.

SpongeBob Kanciastoporty (1999 - )

Nie dziwi mnie ani trochę, że perypetie wesołej gąbki zyskały aż taką popularność. Humoru co nie miara, a ten jest bardzo uniwersalny. Uśmieją się i dzieciaki, i dorośli. Fajnych bohaterów też nie brakuje. Do tego ciągle ryje banie takimi sytuacjami jak pływanie w jeziorze usytuowanym na dnie oceanu itp.

Grimsby (2016)

Po tym filmie człowiek spogląda w lustro i z politowaniem dla własnej osoby zadaje sobie pytanie: "Dlaczego to coś tak cię śmieszyło?". Jaki humor prezentują sobą produkcje z Cohenem w roli głównej chyba każdy się orientuje, ale tutaj stężenie gagów o genitaliach, odbytach i kopulacji jest znacznie większe. Polecam fanom skrajnie debilnych komedii, a jeśli komuś poprzednie filmy z Cohenem nie przypadły do gustu, to i tu nic dla siebie nie znajdzie.

On wrócił (2015)

Za świetną parodię sceny z filmu Upadek daję oczko w górę. Reszta jakaś wielce zabawna może i nie jest, ale film dość mocno skłania do myślenia. Pokazuje, jak łatwo charyzmatyczny mówca może przeciągnąć ludzi na swoją stronę, by później pociągnąć ich do skrajności.

Proszę czekać…