Artur

@Darth_Artur

Aktywność

Walentynki HYDE PARK

> Beznickowy o 2009-02-15 11:14 napisał:
> A słowa:
> "kupowanie kwiatów, czekoladek, kolacji itp. to przynajmniej jakaś metoda na
> kryzys" – to coś jak łatanie dziurawych skarpetek, a ja sądzę, że lepiej uszyć
> sobie nowe skarpetki niż łatać na siłę te wyniszczone.
Bardziej mi chodziło o kryzys gospodarczy, a nie kryzys związku:p

>"Tylko w mediach robią z
> tego nie wiadomo co, ale media to nie prawdziwy świat i zawsze były zakłamane" -
> wrócmy na samą górę, gdzie napisałem: "Komercyjne święto utworzone na potrzeby
> zglobalizowanego świata", bo tak jest. Spróbuj swojej wybrance zrobić Walentynki
> 14. dnia każdego miesiąca, a 14. lutego posiedzieć normalnie w domu… I
> ujrzysz, na czym stoisz.

No ba… spróbuj zapomnieć o dniu matki, spróbuj powiedzieć ludziom na około że nie chcesz obchodzić świąt bożego narodzenia. Taki już urok różnych, mniej lub bardziej ważnych świąt czy specjalnych dni, po prostu nie widzę powodu żeby ten traktować inaczej. Teraz wszystkie święta są skomercializowane.

Walentynki HYDE PARK

> Beznickowy o 2009-02-14 17:32 napisał:
> No, właśnie, mysza. Ludzie żyją w zakłamaniu. Niby piękne święto, ale spójrzmy z
> innej strony… Dlaczego tak jest tylko od święta (Walentynki, urodziny, itp.).
> Większość ludzi nie potrafi stworzyć szczerego, udanego związku,

Skąd wiesz? Obserwujesz związki wszystkich ludzi? Skoro ty jesteś zadowolony to czemu inni maja nie być? Tylko w mediach robią z tego nie wiadomo co, ale media to nie prawdziwy świat i zawsze były zakłamane.
A kupowanie kwiatów, czekoladek, kolacji itp. to przynajmniej jakaś metoda na kryzys:)

Esoteric Agenda, Zeitgeist i inne FILMY

> kamil_ka o 2009-02-12 10:34 napisał:
> najwyższe organy tych państw wiedzą o tym kodeksie i zgadzają się na to.

Oj szczerze w to wątpię. Pomyśl, mieli by zakazać związków odżywczych, czyli praktycznie wszystkiego co można zjeść, została by tylko kola i czipsy. Czyli to jest masa jedzenia do zniszczenia, i ty sądzisz ze oni w rok się tego pozbędą? To oni by już od iluś tam lat powinni to robić – palić pola, wycinać sady, mordować bydło, zakazywać handlu jedzeniem, nawet chodzić po piwnicach i tłuc wszystkie weki.

TO JEST LOGISTYCZNIE NIE MOŻLIWE.

> Poza tym, skoro
> przez ponad 60 lat ludzi to nie interesowało, to myślisz, że teraz nagle rok
> przed wprowadzeniem kodeksu w życie wszyscy się zbuntują. Mylisz się.

Ty się mylisz, ludzi od zawsze interesują sprawy z jedzeniem. Gdy tylko pojawiło się hasło GMO ludzie zaczęli protestować. Gdy wchodziliśmy do U.E. polscy rolnicy protestowali, bo chcieli uprawiać wszystko po swojemu, a nie wg. norm.

> Ponad 85%
> ludzi nie ma swoich poglądów, tylko ślepo wierzy w to co mówią inni ( w
> telewizji, radiu i gazetach).

Albo w głupawych filmikach z internetu…

Esoteric Agenda, Zeitgeist i inne FILMY

> kamil_ka o 2009-02-11 20:11 napisał:
> CODEX ALIMENTARIUS, który
> jest przygotowywany przez ONZ i ma wejść w życie 31.12.2009 jako zbiór praw
> dotyczących żywności dla całego świata. Otóż kodeks ten uznaje związki odżywcze
> zawarte w pokarmie i napojach jakie spożywamy, za TOKSYNY (TRUCIZNĘ), w związku
> z tym nie będą one legalne.

To jest raczej niemożliwe i nie chodzi mi o to ze nie może powstać, tylko było by bardzo trudne do wprowadzenia. My mamy problemy żeby się dostosować do norm unijnych, trwa to latami, a ty sugerujesz ze z dnia n dzień mielibyśmy się pozbyć odżywczego jedzenia? I kto by to miał egzekwować? I jak? na siłę? ONZ nie ma własnej armii, najwyżej mogli by zagrozić że nas wykluczą. A jeśli by takie coś wprowadzili to kraje same by zaczęły odchodzić.

> Ponadto każda krowa i inne zwierzęta jadalne na
> ziemi muszą być karmione genetycznie zmodyfikowaną żywnością i leczona hormonami
> wzrostu. Idąc dalej, jedzenie będzie mogło być genetycznie modyfikowane i wciąż
> nazywane żywnością ekologiczną.

> mysza_007
> zresztą tyle co wiem o GMO to nigdzie jeszcze nie stwierdzono , że jest to niebezpieczne czy szkodliwei > skutki (jeśli w ogóle takie będą) to będzie można dopiero w którymś pokoleniu zaobserwować……

Dla ludzi GMO jest zdrowsze niż stosowanie nawozów. Kontrowersje związane z tym polegają nie na tym jak to ma wpływ na człowieka, a na ogólnie środowisko. Dla przykładu, jest sobie pomidor, i on został zmodyfikowany ze już go jakiś robak nie będzie zjadał i pomidor se będzie spokojnie ładnie rósł i bedzie zdrowy, ładny i czerwony. No ale robak będzie głodny i może umrzeć, a jak umrze to ptak który go je też będzie głodny i może umrzeć itd. I no może zakłócić cały łańcuch pokarmowy.

> Czemu o tym się nie mówi????

Bo to brednie na poziomie faktu czy super expresu.

TVN tylko dla wytrwałych

No czyli badziewne programy i seriale dla bezkręgowców. Które zresztą i tak są kopią zagranicznych produkcji bo TVN nie umie nic sam wymyślić.
Jak ktoś lubi seriale to lepiej w jakiś AXN zainwestować, albo w internet.

Gorączka (1995)

(SPOILERY)
Scena strzelaniny była świetna m.in. dzięki tej rozmowie w knajpce, ta rozmowa nadała jej specyficzny wymiar. Zresztą nie tylko ona, no to po prostu jest doskonale przemyślane, wręcz genialne, bo ta strzelanina była w idealnym momencie. Przez prawie dwie godziny był budowany konkretny obraz bohaterów, pokazani byli jako specjaliści, którzy przy tym prowadzą normalne życie rodzinne, wszystko takie miłe sympatyczne. Podobnie było po stronie policji, która niby ścigała złodziei ale to wyglądało tak nie groźnie, jak rywalizacja kumpli wręcz – co właśnie obrazowała scena w knajpie. A tu nagle, BUM, wszystko szlag trafia. Widz naprawdę przejmuje się tym jak to się skończy, realizm i dobre wykonanie tej sceny jeszcze potęguje napięcie.
To jedna z najlepszych scen akcji jakie widziałem, ale nie osobno tylko w kontekście całego filmu.

Gorączka (1995)

Heh, widzę że ten film działa na wszystkich tak samo:) Dla mnie strzelanina też była świetna, aż mi tętno skoczyło jak oglądałem. Ogólnie świetny film 10/10.

S. Darko atakuje!

Hmmm, no mieszane uczucia mam. Podobnie jak ci buczący ludzie nie lubię kontynuacji takich, ale z drugiej strony jak już się za to zabrali to myślałem, że jakoś to sensownie zrobią. A jak to ma być na DVD od razu, to pewnie będzie jakieś takie niskobudżetowe nie wiadomo co. No ale zobaczymy, dajcie znać na stronie jak będzie coś wiadomo o sprzedaży tego dvd w Polsce.

Next (2007)

> mehow o 2008-12-19 16:24 napisał:
> Akurat efekty jak i koncowka w tym filmie byly dosc biedne ;)

Sorry… ale chyba nic głupszego nie można było o tym filmie napisać. Mi osobiście nie specjalnie się podobał, ale nie można o nim powiedzieć że miał "biedne" efekty. W sumie efekty to główny powód dla którego warto obejrzeć Nexta. Zakończenie też nie było złe, może nie jakieś arcy super, ale dość fajne.

W sumie film może by mi się podobał, ale miał wady które go skutecznie przekreśliły u mnie. Mówiąc wady mam na myśli Nicolasa Cage’a, Jessice Biel i to że film był zrobiony w konwencji tandetnego filmu akcji. Bo ogólny temat dawał duży potencjał…

Silent Hill (2006)

> justangel o 2007-09-04 18:13 napisał:
> Normalnie też by miała takie dylematy, ale sposób w jaki one zostały pokazane (
> np sposób sfilmowania ) był podobny jak w grach. O to mi chodziło

To chyba był celowy zabieg twórców, taki ukłon w stronę graczy. W końcu film powstał między innymi dla nich, a wiadomo ze fani się cieszą jak jest dużo podobieństw do pierwowzoru. Tzn. nie wiem czy o tym samym myślę, ale było kilka podobieństw do gry np. w kadrowaniu, szczególnie widać to w scenie gdy pierwszy raz są syreny. (tak na marginesie to motyw był fajny tylko końcówkę w filmie spieprzyli, bo w grze jak o pierwszy raz zobaczyłem to spać nie moglem:-D fakt że dzieciakiem bylem ale i tak było mocne:-p)

Proszę czekać…