@Darth_Artur
> vivalakuba o 2009-01-20 22:31 napisał:
> że w 2008 roku wyszedł film pt.: The Day The Earth Stopped – zupełnie
> inny film,
To jest podróba tego filmu. Jedna firma robiąca filmy na DVD wyczaiła, że ludzie nie czytają dokładnie tytułów i myślą że to ten sam film i kupują DVD.
Dobry remake, dobry film. – Zanim go zobaczyłem obawiałem się że nie będzie w nim żadnych wartości przeniesionych z oryginału i że film będzie stawiał głownie na akcje i efekty specjalne. Na szczęście moje obawy okazały się nie słuszne, film jest dobrym uwspółcześnieniem pierwowzoru. Wersja z 51 roku pokazywała obawy ludzi w tamtych czasach, czyli rozwijanie się broni atomowej i strach przed konfliktem w którym mogła by być wykorzystana. W 2008 roku obawą jest ekologiczne zniszczeniem planety, więc Klaatu i Gort nie przybywają na Ziemie bez celu. To jak zostali przyjęci na ziemi również nie najgorzej zostało pokazane w nowej wersji – oczywiście pełno wojska. W tej kwestii chyba nie ma znaczących różnic, może poza końcówką.
Co mi się chyba najbardziej podobało to nowa wersja Gorta:-D No po prostu wymiatał:-D Szkoda ze nie było w nowej wersji kultowego tekstu: "Gort: Klaatu barada nikto", no ale to tylko taki szczegół.
Generalnie film dobry, pozytywnie mnie zaskoczył 8/10
To jest serial a nie film, w dodatku raczej kiepski. Niby go kręcili w Nowej Zelandii, a wygląda jakby był kręcony w lesie pod moim blokiem, zero epickich widoków, wszędzie tylko las. Nie czytałem książki, ale serial raczej do niej nie zachęca, bo historia w serialu jest strasznie płytka. Jedyny plus tego serialu to Bridget Regan i nie dlatego że jakoś super w nim gra, a dlatego ze jest ładna.
Moze i klasyk, ale… – …czy jest się czym zachwycać? Na pewno fajne sceny pościgowe, dobra ścieżka dźwiękowa – zarówno muza jak i reszta dźwięków, a szczególnie odgłos silników. Niektóre postaci też nawet ciekawe np. DJ Super Soul, czy główny bohater też w pewnym sensie ciekawy ale tu jest właśnie to moje "ale". Wykorzystam fragment opisu:
> Jest symbolem nonkonformizmu i dążenia do wolności
No właśnie, jakiego dążenia do wolność? Przecież on żyje w Ameryce, w dodatku w erze hippisowskiej – można być jeszcze bardziej wolnym? Może zabrzmię jak wapniak jakiś, ale ten film bardziej przekonujący by był jak by akcja się działa w jakimś okupowanym kraju czy coś w tym stylu. Bo jak można walczyć o wolność jak jest się wolnym? To był symbol Ameryki – samochody w wielkimi, paliwożernymi silnikami, benzyna za grosze i długie proste drogi. Ludzie mieli jakieś chevrolety lub fordy, które dostawali od ojca. Dopiero od niedawna w amerykańskiej motoryzacji ludzie przejmują się ekologią i nie robią takich samochodów. Moim zdaniem ciężko mówić o nonkonformizmie, skoro Kowalski był taki jak inni tyko może bardziej… radykalny (żeby nie było, nie czepiam się opisu tylko filmu).
Dlatego ja ten film potraktuje normalnie, jako film o samochodach, o człowieku który miał jakąś wizję siebie i ew. swojej wolności – ale nie walki o wolność.
Hmm… – Szkoda, że taki film jak ten ma tylko pięć głosów i żadnej opinii. Bo jest to naprawdę nie byle jaki film, naprawdę oddziałująca na widza historia i genialna rola Brando. Już pomijam fakt, że film ma dość niską ocenę, ale to raczej wybaczalne bo wielu osobom się nie podoba, nie ze dlatego że jest słaby tylko ze względu na tematykę – bo opis nie przesadza, film jest kontrowersyjny. Jednak ja bym polecił każdemu ten film.
Ty się Adam chyba za bardzo podniecasz tym filmem:p Oczywiście dobrze ze jest dawka świeżych newsów, ale np. ostatni akapit lekko przesadzony, każdy musi nakręcić wielki film – no bez przesady. Poczekajmy aż wyjdzie wtedy można się będzie podniecać, albo i nie, zobaczymy.
Ja w ogóle nie czaje po co ty oglądałeś ten film jak ty wiesz ze ci się muzyka Abby nie podoba. Przecież w tym filmie głównie o to chodziło, żeby posłuchać ich piosenek, których ułożona jest jakaś historia.
Ja w sumie nigdy nie słuchałem takiej muzyki, ale jak się okazało przy oglądaniu filmu znam większość kawałków, widać ta muzyka tak się zakorzeniła w kulturze że się jej słucha nieświadomie nawet. No a sam film lekki i przyjemny.
Dobry news:-D Titanic 2 mnie rozwalił:-D tetris i saper tez wymiatają:D
> xxpiotrekxx o 2009-01-11 23:59 napisał:
> mam napiprojekt i niema tam tego a jak bede mial napisy to obejrze film i wtedy
> bedziem mogli dyskutowac na temat tego filmu
Proponuje obejrzeć film bez napisów, zawsze to okazja żeby się w angielskim podszkolić. Zwłaszcza, że większość napisów (nie tylko tych amatorskich, choć te najczęściej) jest zazwyczaj średnio napisanych i czytanie ich zakłóca dobry odbiór filmu.
> Czudi o 2009-01-12 00:09 napisał:
> a ja żartowałem…
serio:p?
Co to kurde za jakaś plaga ze co chwile tu ktoś chce ściągać filmy albo napisy? Ściągnij sobie napiprojekt jak chcesz napisy, a na przyszłość takie pytania zadawaj na stronach z których ściągasz te filmy a nie tu. Na tej stronie dyskutuje się raczej o treści filmu niż technicznych sprawach.
Proszę czekać…