@dawidek98
@Chemas Mnie w sumie też – wogóle Aardman tworzył fajne filmy animowane. Wallace i Gromit w 2024 roku mają powrócić z nowym filmem krótkometrażowym na Netflixie.
Mocne. Nick Park trzyma poziom.
Wyraz pyska pingwina jest nie do przecenienia. Kiedyś bardziej mi się podobała ta krótkometrażówka, aniżeli teraz. Ale sentyment został do dzisiaj i chętnie bym sobie odświeżył.
Rewelacyjny film. Nie żałuję, że go obejrzałem. Na plus bardzo dobra kreacja Mela Gibsona (mało znany wówczas aktor), połączenie muzyki klasycznej z "Oxygene" Jeana-Michel Jarre’a oraz ukazanie końcowej bitwy pod tytułową Gallipoli. Szczerze powiedziawszy, zgadzam się z krytykami że lepszy od Mad Maxa, bardziej udany pod względem historii, odpowiedniego tempa czy rozwinięcia scenariusza w trakcie trwania realizacji. Podobało mi się też unikanie drastyczności, a zarazem pokazanie życia dwóch młodych przyszłych żołnierzy przed wyjazdem by walczyć na I wojnie światowej. Mało kto już wie, że okres 1914-1918 był nazywany Wielką Wojną. Ale dzięki naszej kochanej Wikipedii przybywa świadomych internautów. Tym niemniej serdecznie polecam. Bardziej mi się podobał, aniżeli błędny historycznie i okrzyczany tu i ówdzie "Braveheart: Waleczne serce".
@Adrenochrom Wracaj oglądać bezsensowną "Piłę".
Andrzej Wajda niekiedy potrafił zabłysnąć swoim talentem. I chociaż go nie uważam za zbyt dobrego reżysera, to popełnił parę perełek, takich jak rewelacyjny "Danton" z 1983 roku. Jestem pod jego wielkim wrażeniem. Naprawdę, tak fenomenalnie ucharakteryzowani aktorzy, tak światowa muzyka Wojciecha Kilara i scenografia paryska sprawiają, że Polacy potrafili kiedyś robić kino na galaktycznym poziomie. Mamy jednak z czego być dumni, kultura PRL-owska pozostawiła po sobie ogromne bogactwo. Gerard Depardieu, Wojciech Pszoniak, Andrzej Seweryn i Bogusław Linda brawurowo zagrali. Nawet znalazło się miejsce dla Franka Dolasa czy Marka Kondrata – to się nazywa współpraca z innymi narodami. A najbardziej podobała mi się scena końcowa, kiedy dziecko recytuje Robespierre’owi artykuły na temat praw człowieka, nietypowe a zarazem fenomenalne zakończenie. Kocham kino i nigdy nie zamierzam się z nim rozstawać, bo popełniłbym najgorszy błąd swojego życia, "rozwodząc" się z tak ważną dziedziną jaką jest niewątpliwie kinematografia.
Gensac – znakomita! Częsta partnerka de Funesa w wielu filmach.
Czy nikt nie zauważył podobieństwa do "Choć goni nas czas" z Jackiem Nicholsonem i Morganem Freemanem w rolach głównych?!
@Chemas Potwierdzam wszystko to, co napisałeś. To wręcz najlepszy film z Anthonym Hopkinsem i Bradem Pittem w rolach głównych. To arcydzieło przewyższa nawet "Milczenie owiec" oraz "Wichry Namiętności".
Szczerze, kontynuacja z 2007 roku nie dorasta oryginałowi do pięt. Cate Blanchett zagrała brawurowo i dała nam 2 godziny kina historycznego niemalże najwyższych lotów. Kostiumy zaczepiste, scenografia bez zarzutu i zdjęcia wykonane fenomenalne. Jednakże, nie spodobały mi się sceny erotyczne, biczowania i ucinania głowy. Mogli tego widzom zdecydowanie zaoszczędzić. Ale ogląda się wyśmienicie – i o to w filmach chodzi. Dopiero teraz sięgnąłem po to dzieło, no ale lepiej późno aniżeli wcale, jak to mówią.
Proszę czekać…