@dawidek98
@Chemas Niby to film Cezarego Pazury, ale Jerzy Stuhr i Janusz Rewiński zagrali o niebo lepiej od niego.
@Chemas Jest "Miś" oraz inne komedie Barei. To tam ukrywa się owa kultowość. A druga część Kilera?! Poniżej oczekiwań – jedyna scena, która wzbudziła u mnie salwy śmiechu to pamiętne "No i wylądował".
@ana481516 Gorsza jest wersja z 2021 roku. Uwierz mi.
@Chemas Jednym słowem uwielbiam Stanisława Bareję.
@ana481516 Bez przesady, aż tak źle nie wyszło. Ale daleko mu do opus magnum Davida Lyncha, jakim jest niewątpliwie serial "Miasteczko Twin Peaks" z lat 1990-1991.
@Sebioslaw Zgadzam się z Tobą w 100%. No i przez te kilkaset odcinków głupot mam osobistą alergię na współczesne seriale. Wolę kilka odcinków wybitnego kina typu "Alternatywy 4" czy "Kolumbowie", aniżeli takie tasiemce jak ten czy "M jak Mdłości" i te tureckie pierdoły całe.
@Sweet_Foxy Proszę mi nie antycypować. To tylko cytat, jakbyś miała wątpliwości.
@Chemas Pręgowski w "Misiu" też dał radę jako goniec. Jego słynne "Straszne się tu chamstwo zjeżdża z całego świata. Kasza niedogotowana." weszło u mnie na stałe do języka codziennego.
No cóż, wcale to nie jest lepsze od serialu. A już żenadometr to filmidło osiągnęło w momencie pościgu konnego po Wilkowyjach i natknięcie się na gołą parę w trakcie pościgu, jakby pomyliła ta para miejsce przy domu z plażą nudystów. Nikomu nie polecam, jeśli ktoś się szanuje serialowo. Artur Barciś, jeden z moich ulubionych polskich aktorów miał zdecydowanie lepsze role, m.in. w "Znachorze", "Dekalogu", ba! Uważam, że w "Miodowych latach" wypadł już o niebo lepiej niż tutaj. To nie jest opinia, która by obrażała mojego aktora, po prostu nie przemawia do mnie wszystko, co jest związane z "Ranczem". Tyle ode mnie.
A ja się wyłamię i napiszę, że tego serialu nie lubię. Aktorzy fatalnie zagrali, jak na mój gust. Piosenka z napisów końcowych serialu pod tytułem "To tylko sny" Anny Jurksztowicz powoduje, że chce mi się rzygać. O reszcie muzyki z tego głupiego serialu sądzę dokładnie tak samo. Już "Miodowe lata" były lepsze (do momentu odejścia Agnieszki Pilaszewskiej z powodu jej trudnego charakteru) lub chociażby "Świat według Kiepskich" do 71 odcinka. A w "Ranczu" nie było ani jednego odcinka, który by mi się podobał. Miałem wrażenie, jakby serial ciągnął się w nieskończoność. Reżyserzy i scenarzyści mogliby się uczyć od świętej pamięci Stanisława Barei i pilnie notować w zeszyciku, jak się rozśmiesza 40-milionowy naród, a nie tylko kilku imbecyli nieskażonych żadną głębszą myślą. Jeszcze raz krótko i na temat: nieudany serial. Franciszek Pieczka – owszem, świetny aktor, ale tutaj zdecydowanie się nie popisał. Tak samo Leon Niemczyk (chociaż tylko w pierwszym sezonie grał, to jednak). Bohaterzy tego serialiku są strasznie irytujący, nikogo nie da się lubić, wszyscy kombinują, kradną i chleją pod sklepem. A Bareja potrafił uczynić z tych bohaterów sympatię u widza i powiedzieć "Tak, my też tacy jesteśmy.", stąd jego ponadczasowość i mowa bohaterów jego dzieł w codziennym życiu Polaków. Dla mnie discopolowy serial. 1/10
Proszę czekać…