@jacks
Mam ogromny sentyment do oryginału i jestem na 10% pewny, że tutaj dostaniemy jakiś budyniowaty filmik w stylu remake’u Conana. Sceny walk będą zapewne niezłe, ale nie sądzę żeby to wystarczyło.
Jeśli tylko po raz trzeci nie chcą opowiedzieć tej samej historii tylko zekranizować powieść Lagercrantza to jeszcze ma to jakiś sens, ale w innym przypadku będzie raczej kiepsko.
Nawiedzone Downton Abbey – Chyba największym problemem przy oglądaniu filmów del Toro (w moim przypadku) jest oczekiwanie na produkcję na skalę Labiryntu Fauna. Niestety kolejny raz dostałem coś innego… W przypadku Crimson Peak na uwagę na pewno zasługują kreacje kostiumowe oraz praca dekoratorów wnętrz, bo to na prawdę robi tutaj wrażenie. Poza tym świetnie dobrano główną trójkę bohaterów – każdy dobrze wciela się w swoją rolę nie odstając znacznie od reszty. Szkoda, że mamy mało duchów w filmie o takiej tematyce – ich udział mógł być bardziej znaczący. Podsumowując był to całkiem udany seans, jednak każdy kto spodziewa się więcej czy po fabule, reżyserze czy gatunku, może poczuć lekkie rozczarowanie. Stawiam 6/10.
Potwierdzam. Nie mam pojęcia za co ta nominacja do Oscara. Chyba właśnie za tą psychodelę, która w gruncie reczy nijak ma się do reszty scen. Nie wiem, może jestem jakiś ograniczony, ale kompletnie do mnie nie przemawia ten obraz.
To było do przewidzenia. Niedługo w ofertach pracy będzie gwarantowane prywatne ubezpieczenie, karta multisportu i opłata za abonament RTV…