Aktywność

7/10 – Dobry film, o dobrych Niemcach, którzy mieli odwagę sprzeciwić się Hitlerowi. Dobrze zagrany, autentyczny, będący przy okazji lekcją historii. Polecam.

7/10 – Niby dobry film, ale czegoś mi w nim zabrakło. Momentami zbytnio mi się dłużył, a główna bohaterka jakoś za bardzo była oderwana od rzeczywistości. Do obejrzenia, niekoniecznie obowiązkowego.

Cóż, co do przestępstwa to sprawa jest śliska – czytałam dość dawno biografie Polańskiego i mimo wszystko tak bym go nie nazwała.
Z tego co czytałam, i o ile dobrze pamiętam: seks był i owszem, ale za zgodą panienki, która dobrze wiedziała po co tam przychodzi. Chciała się spodobać reżyserowi i była skłonna użyć rożnych argumentów. Słowo gwałt padło, w momencie, gdy okazało się ze panienka talentu nie ma i znany reżyser nie chce jej zatrudnić. O całej sprawie miała też doskonale wiedzieć matka, która nie miała nic przeciwko, by córka w ten sposób zaczęła karierę. Kariery nie zaczęła, więc zaczęły się oskarżenia.

In flagranti (1991)

6/10 – Ot, taki film, można obejrzeć, ale bez specjalnej rewelacji. Historia trochę zakręcona, dekoracje mhhh bardzo dziwne, jednak biorąc pod uwagę realia z Polsce w tamtych czasach to mogły robić wrażenie. Dziś raczej ogląda się je z uśmiechem. Dobra gra aktorska i ciekawa rola Foremniak (wtedy młodziutkiej brunetki). Tyle, że temat trochę zbyt abstrakcyjny ("artystyczny"?) i niestety momentami całość się zbytnio dłużyła.

Antychryst (2009)

> Darth_Artur o 2009-09-03 23:05 napisał:
> Widzę że każdy jedzie po tym filmie ostro:)

Nie każdy. nie każdy:)
Choć widzę, że poza mną to chyba nikomu się ten film nie spodobał, a przynajmniej nikomu z forum:)
No cóż tak to czasem bywa:)

[edit] pomyłka – jest jeszcze kolega Redox, który na temat filmu ma dobre zdanie. Tak wiec jest nas dwójka.

Zgadzam się z kolegami, ciekawa jestem czy przejdzie zatwierdzenie tego pomysłu. Niestety teraz punkty są w danym miesiącu, ale potem trochę jakby wsiąkają i ślad po nich ginie. Sumowanie byłoby bardzo dobra sprawą i spodoba się użytkownikom.

Bardzo dobry – Szczerze mówiąc miałam pewne obawy przed sięgnięciem po ten film. Obawiałam się, że może się dłużyć i znudzi mnie w którymś momencie. Ale nie! Każda minuta tego filmu przepełniona jest ważna treścią, z każdą chwilą coraz bardziej przejmowałam się o bohaterkę i "kibicowałam" jej związkowi z niepełnosprawnym Jackiem i miałam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i że jej się uda.
Zakończenie mnie zaskoczyło. Nie napiszę co się wydarzyło, obejrzyjcie sami.

Antychryst (2009)

> Darth_Artur o 2009-09-16 20:32 napisał:
> Dzięki za ten wpis. Może kiedyś sam sięgnę po jakieś książki o filmach:)

Nie ma za co:) Trochę w tym wpisie odpowiedzi na Twoje wcześniejsze pytanie: po co powstał ten film. Chyba to jest tak, że ludzi lubią się bać, a dziś w kinie trudno widza zszokować. Może tez dlatego reżyser zamieścił takie właśnie brutalne sceny przy których odwracamy wzrok.

Co do książek o filmach to nie czytałam ich zbyt wiele, ale te które wpadły mi w ręce były bardzo ciekawe.

Martwe zło (1981)

Niestety – Nie specjalnie ten film przypadł mi do gustu, rozumiem, że to klasyka gatunku, ale to chyba nie moje klimaty. Owszem, jest kilka momentów, które mogłyby przyprawić o zjeżenie włosów na głowie. Mogłyby, gdyby nie zostały zepsute latającymi wszędzie flakami, czy kawałkami odciętych części ciała.
6/10 polecam wyłącznie fanom gatunku.

Jest AŻ aktorką, na dodatek popularną. Od aktorów powinno się wymagać zarówno talentu, jak i szacunki dla innych osób pracujących w branży, po drugiej stronie kamery, którzy nieraz odwalają o wiele cięższą pracę od takiej gwiazdeczki, dostając za to mniejsze pieniądze.
I niestety moim zdaniem dobry aktor MUSI być mądry, bo inaczej nie będzie w stanie dobrze zagrać roli. Będzie co najwyżej przebywał na planie.