@Maciek_Przybyszewski
Ppłk Barnsby – Moim ulubionym bohaterem książki i filmu jest ppłk Mike Barnsby. W filmie wcielił się w niego Harrison Ford, dla którego była to jedna z pierwszych poważniejszych ról. Ford już tu pokazał, że potrafi zagrać z humorem. Moja ulubiona scena to, gdy górską drogę zasypują głazy, a Barnsby z uśmieszkiem jakgdyby nigdy nic schodzi z gór.
Oryginał mi się bardzo podobał. Trzej "twardziele" w obliczu przewijania, karmienia, mycia niemowalaka wymiatali. Jeżeli sequel będzie opowiadał o dalszych losach całej czwórki to może być ciekawie.
Hi hi hi. Naprawdę pomysł odjechany. Sharlto Copley w hełmie czołgisty wymiata. Wygląda jakby właśnie opuścił dystrykt 9 ;)
Klasyka – Dwóch chyba, najlepszych komików w historii francuskiego kina razem tworzą wybuchową mieszankę. Od początku do końca mamy do czynienia z fajerwerkami humoru. Ja za każdym razem śmieję się do rozpuku.
Nieznane oblicze por. Borewicza – Kryminał z Bronisławem Cieślakiem w roli głównej to jeden z lepszych i ciekawszych polskich kryminałów. Cieślak pokazał, że potrafi zagrać poważniejszą rolę. Film wart polecenia, chociażby właśnie ze względu na postać kapitana Zawady.
Jeden z pierwszych – To jeden z pierwszych jak nie pierwszy film o Bastogne i bohaterskiej obronie 101 desantowej przed Niemcami. Nie ma rozmachu "Bitwy o Ardeny" czy realizmu "Kompanii Braci", ale myślę, że to obowiązkowa pozycja dla każdego fana kina wojennego.
Ciepły, ale i smutny – Bradzo lubię klimat tego filmu. Ciepły, momentami rozśmieszający do łez (chociażby sceny z udziałem partyzantów) film, który kryje w sobie olbrzymie pokłady smutku. Pięknie zagrany i zrealizowany. Jeden z moich ulubionych filmów, pokazujący jaką siłę mają marzenia i wyobraźnia, które pomagają choć na chwilę zapomnieć o cierpieniu i niechybnym końcu.
Trzy na szynach – Marna trójeczka ze względu na to, że lubię JCVD. Gdyby nie ten fakt, to dwa na wyrost bym dał. FIlm beznadziejny, no ale czego się można spodziewać po kolejnej produkcji z gasnącą gwiazdą kina akcji (nie mam tu na myśli tylko JCVD, ale i pozostałych Seagal, Snipes, etc.), made in Romania czy Bulgaria.
Lepszy niż dwie wcześniejsze części – Film lepszy niż dwie wcześniejsze części głównie pod względem efektów specjalnych. Fabuła znów pozostawia wiele do życzenia, podobie jak gra aktorów. Dałem 4 za efekty.
3D ciekawy pomysł na przestawienie historii. No właśnie jak sam pan Hoffman mówi, nie będzie to film historyczny "Niech znawcy tematu nie szukają w tym filmie podziału na fronty, nazw formacji, nazwisk dowódców i pełnej chronologii wydarzeń…" a szkoda. Mnie osobiście brakuje widowiska, w którym w końcu ktoś pokaże triumf polskiego oręża. Większość filmów wojennych to historie o martyrologii, męczeństwie, bohaterskiej klęsce. Praktycznie nie ma filmu, który by pokazał, że potrafimy wygrywać. Bitwa Warszawska to genialny materiał na taki film. Może kiedyś.
Choć liczę na sceny batalistyczne.
Proszę czekać…