@Maciek_Przybyszewski
I powstanie drugi chłam na miarę 2012. Panie Emmerich nie ma pan dość??
Dura lex sed lex
Mroczniejszy niż poprzednie, choć… – Obejrzałem i stwierdzam, że autorom udało się wytworzyć kimiat mroku podobny do książkowego. Co prawda ograniczenia czasowe ie pozwoliły rozwinąć wszystkich wątków, ale i tak film zawiera w sobie sedno ksiązkowej wersji tej odsłony magii. Kolorystyka scen świetnie buduje nastrój grozy, niepewności.
Autorzy mogli się pokusić na to co filmowcy zrobili w przypadku ostatniej części przygód Harrego, czyli zrobić dwie części filmu. Wtedy obraz byłby pełny i jeszcze bardziej przytłaczający i tego mi trochę zabrakło.
Nowa wersja klasycznej bajki to brzmi dość groźnie. Mam nadzieję, że nie twórcy nie odejdą za daleko od pierwowzoru. Ciekawe kto będzie podkładał głos pod postacie, bo Mel’a Blanca ciężko będzie zastąpić?
Może być ciekawie, choć boję się, że całość pójdzie w stronę reality show. Warto wspomnieć, że Davis zagrał również w "Willow".
Long Live and prosper
Nie miałem pojęcia, że Zed z Akademii Policyjnej jest również reżyserem i to nawet docenianym. Myślę, że warto poznać też tę stronę jego działalności.
Hmmm, z tego co się orientuję na Wawelu spoczywa chociażby niejaki gen. Władysław Sikorski czy mało znany Józef Książę Poniatowski. Z tego co wiem, mimo że jestem stary i głupi to obaj panowie zginęli na służbie…
Kwintesencja kobiecości – Oglądałem film kilka razy i za każdym razem nie mogę napatrzyć się na Monicę Bellucci. Jej filmowa parada przez miasto. Uwodzicielska, tajemnicza, kusząca, ale i niedostępna. To nie jest po prostu kobieta, którą potocznie nazwalibyśmy "laską". Monica Bellucci pokazała w "Malenie", że kobieta to cud natury, który fascynuje nie tylko 13-latka.
Ja się nie oburzam tylko zastanawiam, czy aby na pewno to dobry pomysł. Jako historyk co nieco wiem o tych, którzy zostali pochowani w kryptach wawelskich (pamiętajmy, że są 3 krypty główne: Wieszczów, św. Leonarda i Groby Królewskie). Ja raczej stawiam pytania niż jednoznacznie oceniam czy godzien czy nie. Historia za pięćdziesiąt może więcej lat uczyni to za nas współczesnych. Za kilkadziesiąt lat gdy spojrzenia staną się bardziej obiektywne będzie można taką dyskusję prowadzić merytorycznie. Na razie grają w nas emocje i nimi się kierujemy w wypowiadaniu swoich zdań. Pewnie ja też dałem się przez moment im ponieść. Nie oceniam jednoznacznie faktu pochówku Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Po prostu pytam czy aby na pewno tak powinno być? Dziś mi nikt nie udzieli odpowiedzi pełnej, bo to niemożliwe. Jeden powie: oczywiście bezapelacyjnie powienien zostać pochowany na Wawelu, drugi wręcz odwrotnie, a trzeci powie, że go to nie obchodzi.
Lech Kaczyński został wraz z małżonką pochowany na Wawelu i niech tak zostanie. Nie dyskutujmy o tym teraz bo tak naprawdę większość z nas ma w pamięci kilka faktów z życia Prezydenta, ministra czy działacza opzycji, które stanowią dla danej osoby obraz Lecha Kaczyńskiego. To wszystko jest za świeże, za bolesne, za bardzo emocjonalne aby oceniać.
Myszo napisałaś, że podobna sytuacja miała miejsce w przypadku pochówku Piłsudskiego. A dziś większość osób (piszę większość, bo są historycy, profesorowie, którzy do dziś nie przychylnie oceniają osobę marszałka) nie widzi innego mijsca pochówku dla niego. Myślę, że tak samo będzie z Kaczyńskim. Tylko boję się jednego. Boję się, że tak naprawdę Polacy, za te kilkadziesiąt lat, będą kojarzyć osobę Prezydenta jedynie z tragedią pod Smoleńskiem i Katyniem, podobnie jak dziś większość z nas kojarzy Piłsudskiego z niepodległością, a zapomina lub nawet nie wie o innych jego zasługach. Ale to zupełnie inny temat…
Proszę czekać…