Gracjan

@Movieman

Aktywność

Zdobywca Oscara, James Horner nie żyje

Kurcze, słuchałem sobie przez ten czas jego twórczości od momentu informacji o jego śmierci i jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że to mega strata. Jego ściezki do Titanica i Walecznego serca to istne arcydzieła – 10/10.

Narcos z datą premiery i pierwszym teaserem

Oo, czekałem na coś takiego. Zapowiada się dobra rzecz, tym bardziej że stoi za tym Netflix. Nie powinno być więc odwalonej fuszery. Liczę na tony koki i mocną, bezkompromisowa akcję, trochę brutalności i kobiecych wdzięków też nie zaszkodzi. Ciekawe jaką będzie miał kategorię wiekową, oby erka. Daredevilowi na dobre to wyszło.

Zdublowany Tom Hardy w Legend

Ale jaranko na ten film. Szykuje się kolejna, wielka rola Tomka :) Nie mogę się doczekać. Depp zakryty czapką, Hardy gangsterem roku :)

Unbreakable Kimmy Schmidt (2015 - 2019)

Pierwsza wtopa Netflixa – Tegoroczna, komediowa premiera od Netflixa, która okazała się dla mnie ich pierwszym poważnym flopem. Serial składa się z 13 odcinków i opowiada o Kimmy Schmidt, która wraz z trzema innymi laskami zostaje uratowana z bunkra po 15 latach. Zostały one zamknięte przez Wielebnego, który zwabił je na koniec świata. Główna bohaterka postanawia jednak zapomnieć o tym nieszczęściu i przeprowadza się do Nowego Jorku. Tam zostaje współlokatorką czarnego, grubego geja, a mieszkanie wynajmują od walniętej staruchy. Dodatkowo Kimmy w poszukiwaniu roboty zostaje opiekunką bachorów kobiety z wyższych sfer granej przez Jane Krakowski.

Przede wszystkim to co mnie odrzuciło już w pierwszych 2-3 odcinkach to bohaterowie. Kurde, dawno nie widziałem tak irytujących postaci w serialu, a oglądam je hurtowe (skończę jeden, zaczynam drugi). Tytułowa KImmy ogólnie miała potencjał – 30 letnia babka o mentalności nastolatki, która postanawia zamieszkać w NY. Spoko. Niestety aktorka, która ją gra jest tak beznadziejna, że szkoda gadać, Ellie Kemper sie zwie. Jej mimika twarzy i durnowate miny momentami wyprowadzały mnie z równowagi i autentycznie musiałem odwrócić wzrok. Dodatkowo jej czarny przyjaciel gej – za każdym razem jak się odezwał chciałem przyciszyć głośniki. W ogóle wszyscy w tym serialu to debile (nie wiem, może miało to być w ramach konwencji, wyszło źle) i tylko postać Wielebnego jest ok, ale on się pojawia raptem w czterech odcinkach (gra go spoko aktor, ale nie będę spoilerował bo to chyba miała być niespodzianka twórców)

Do tego humor, który totalnie nie trafia w moje gusta. Przez te 13 odcinków zaśmiałem się może ze 2-3 razy. Słabe to było – ogólnie mam tak, że staram się obejrzeć wszystko do końca i ten sezon ostatecznie wymęczyłem. Netflix zamówił kolejny, ale ja już za niego się nie zabiorę.

4/10 – za fajne kolorowe zdjęcia, aktora niespodziankę. oppening oraz niezły dobór muzyki.

Ex Machina (2014)

Dobry, ale… – Ode mnie takie naciągane siedem. Doceniam samą stronę wizualną tego filmu – kameralny, z bardzo ładnym CGI, momentami ocierający się wręcz o klaustrofobiczny klimat film saj-faj, który z poczatku naprawdę jest swego rodzaju powiewem świeżości, jeśli chodzi o motyw sztucznej inteligencji. Szkoda, że im dalej w las, tym robi się coraz to bardziej banalnie, a sama końcówka to już totalna hollywoodzka klisza. Do tego wydawać by się mogło inteligentni bohaterowie zostają sprowadzeni do poziomu wiejskich głupków.

Ale sam seans udany. 7-/10

Terminator: Genisys (2015)

I to jest zastanawiające jak ten gość, który już w Spartakusie był drewnem niesamowitym, zrobił z tamtej obsady największa karierę. Wiadomo, że śmierć Andy’ego trochę pozmieniała i to zapewne on byłby tą największą gwiazdą serii, która wybiła się do Hollywood. Nieporównywalnie większa skala talentu, jak i ekranowej charyzmy.

Jai musi mieć niesamowicie uzdolnionego agenta, że wpycha go do takich dużych produkcji jak Terminator czy SS.

Kopciuszek (2015/I)

Miłe zaskoczenie. – Zdecydowanie najlepszy dla mnie jak do tej pory live-action Disneya – lepszy od Alicji, jak i Czarownicy. Niby prosta, klasyczna opowieść, ale bardzo w disneyowskim duchu, bardzo ładnie prezentująca się pod względem wizualnym. Bałem się tego seansu, a nie było aż tak źle. No i Lily James jest urocza, już w Downton Abbey ją polubiłem.

Terminator: Genisys (2015)

Ech, Jai. – Abstrahując już od poziomu samego filmu – ten zapewne wysoki nie będzie – recenzenci nie pozostawiają suchej nitki na naszym ulubieńcu – Jaiu Courtney’u, który jest – a jakżeby inaczej – najsłabszym elementem obsady.

Smutne.

Klaun (2014)

Widze, że przygotowania przed Pajączkiem zacząłeś ;P Też muszę obadać ten film.

Zdobywca Oscara, James Horner nie żyje

Dla kina w ogole. NIe tylko dla muzyki.

Proszę czekać…