@Chemas
Nie posądzam Cię o złe zamiary, niemniej pytanie, jak się mają do rzezi wołyńskiej wydarzenia, które nie dość, że są powszechnie znane, to jeszcze miały miejsce prawie 300 lat wcześniej?
Ci, co latali z widłami i siekierami na Wołyniu w 1943 r., popełnili zbrodnie, bo ktoś budował tożsamość tych ludzi na nienawiści, a nie dlatego, że coś wydarzyło się 200, 300, czy 400 lat temu. Większość z tych rezunów, jeśli w ogóle znała historię sprzed 300 lat, to zapewne w bardzo zniekształconej formie.
Świat w XVII w. (w tym Rzeczpospolita i Ukraina, która miała narodzić się później) wyglądał zupełnie inaczej. Warto wiedzieć, jakie były przyczyny powstań kozackich i o co Kozacy walczyli. Okazuje się, że wcale nie chodziło o niepodległą Ukrainę, wtedy nikt tak nie myślał. Dziś niektórzy próbują zniekształcić historię, ale prawda jest taka, że to była wojna domowa. Naturalnie niezbyt mądra polityka wobec Kozaków była jedną z głównych przyczyn.
Przy tym wszystkim dobrze jednak wiedzieć, jaki styl życia prowadzili Kozacy, z czego się głównie utrzymywali i jaką rolę odegrał sam Chmielnicki, który miał też swoje własne ambicje i zatargi. W podburzaniu Kozaków miał swój interes. To tak na marginesie, bo niektórzy lubią wydawać w tej sprawie jednoznaczne werdykty.
Ponadto nie widzę związku między tymi wydarzeniami. Równie dobrze przy okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej w 1920 r., Polacy za każdym razem powinni przyznać się do tego, że w 1610 r. zdobyli Moskwę… tylko po co.
Ukraińcy sami muszą się zdecydować na pewne gesty i słowa, ale do tego trzeba dojrzeć, widocznie jeszcze nie są w stanie pewnych rzeczy przyznać. Czasy za króla Ćwieczka nie mają tu nic do rzeczy.
@Chemas
Również jestem po stronie Ukrainy, ale zgadzam się co do rzezi wołyńskiej. Myślę, że gdyby Ukraińcy przyznali, jak było, różne stronnictwa prorosyjskie w Polsce nie miałyby takiego poparcia. Natomiast dziwi mnie twoje stwierdzenie, że Polacy powinni się przyznać, co działo się na terenach Rzeczpospolitej… no właśnie co takiego się działo? O jaki dokładnie chodzi okres? Co konkretnie masz na myśli? Skoro poruszyłeś taką kwestię, warto doprecyzować, bo tak w sumie nie wiadomo, o co chodzi.
Proszę czekać…