Intrygujący wybór, chociaż szczerze mówiąc nie wiem jak z (bardzo dobrego) What We Do In The Shadows wywnioskowali, że reżyser nadaje się do widowiska w PG-13 za 170 mln$. Wreszcie jestem zainteresowany trzecim Thorem.
Zainteresowanie amerykańskich dzieciaków wyraźnie spada, a Chińczycy w końcu zaczną być bardziej wybredni w stosunku do amerykańskich superprodukcji. Daję im góra 5 lat i 2 może 3 filmy z czego jeden będzie zapowiadanym spin-offem.
Skyfall jechał na gigantycznej kampanii reklamowej wspartej z każdej ze stron, od jubileuszu serii, przez Sony, po piosenkę królującą w stacjach radiowych. Niby próbują powtórzyć te elementy, a jubileusz zastąpili wahaniami Craiga co do przyszłości w roli Bonda, ale jakoś idzie im pod górkę.
Nie wychodzi w kinie to próbują wycisnąć jakieś pieniądze w telewizji. Nie wyszło rok temu z Godzinami szczytu, pewnie nie wyjdzie też i teraz. Ciekawy jest ten nowy trend, jeszcze parę lat temu snobistyczne artykuły wieszczyły potęgę świeżego, telewizyjnego serialu w starciu z kinem. Teraz stare pozycje straciły na mocy, lub odeszły z mniejszym lub większym wstydem, a praktycznie w każdym tygodniu dowiadujemy się o kolejnym zmartwychwstaniu (Z Archiwum X, Twin Peaks, Prison Break, 24, Pełna chata, Herosi itd), reanimacji jakiegoś dawnego herosa (Ash vs Evil Dead, Flash, Supergirl, Daredevil), lub remake’u.
U mnie to samo, zwłaszcza nie mogę się doczekać tego jak wypadnie Jason Segel. 3 listopada wychodzi na płytach w USA.
A w lipcu nowi Pogromcy okażą się klęską i wszystko posypie się jak domek z kart. Do kosza pójdą kontynuacja żeńskiej wersji, wersja z Tatumem i animacja. Terminator właśnie przerabia ten schemat.
Pamiętam jak przez mgłę serial animowany z lat 90-tych. Zdaje się, że ani fandom, ani sam Zemeckis nie wyrażają zbyt wielkiej chęci na kontynuację.