Slater próbował przez tyle lat i widzę, że wreszcie złapał za nogi odpowiedni serial. Może to taki nowy trend w Globach po kilku potknięciach w kwestii prestiżu. Najpierw nominują raczej bez zaskoczeń, aby potem trochę poszaleć przy rozdawnictwie. Mocno zaskoczył mnie brak Spotlight i Big Short, wydaje mi się jednak, że na Oscarach będzie więcej kalkulacji, a Inarritu dostał nagrodę pocieszenia za ubiegłoroczne pominięcie przy Birdmanie.
Świetny muzyk, nie miałem zbyt wiele do czynienia z jego aktorskimi próbami (tylko "Prestiż"), ale tam chyba również nie przynosił sobie wstydu. Dzięki David!
Ach te Złote Globy, niby po spadku prestiżu parę lat temu starają się iść z prądem sezonu, ale nadal stać je na kilka szaleństw. W życiu nie spodziewałbym się dwóch Globów dla mieszanie przyjętego Jobsa.
Okropne ujęcie "podskakującego" Batmobilu. Dlaczego w filmach Snydera CGI zawsze jest wystylizowane albo słabe? Czy on ma obsesję tworzenia aktorskich kreskówek?
Wrzucam swoje typy zwycięzców w kategoriach kinowych:
Dramat: Spotlight
Komedia/musical: The Big Short
Reżyser: Tom McCarthy- Spotlight
Aktor/dramat: Leonardo DiCaprio- The Revenant
Aktorka/dramat: Brie Larson- Room
Aktor/komedia: Christian Bale- The Big Short
Aktorka/komedia: Amy Schumer- Trainwreck
Aktor drugoplanowy: Sylvester Stallone- Creed
Aktorka drugoplanowa: Jennifer Jason Leigh- The Hateful Eight
Scenariusz: The Big Short
Muzyka: The Hateful Eight
Piosenka: Love & Mercy
Animacja: Inside Out
Film zagraniczny: Son of Saul
@Beznickowy Zgadzam się, jedna z rzeczy która stoi u nas na głowie. Powód wydaje mi się banalny, kierunek nastrojów społecznych i strumyka z pieniędzmi.
Poczekałbym na konkretne działania nowych osób zamiast budować jakąś psychozę. Od kilku lat TVP była już przejęta przez ludzi o nawet bardziej jednolitych poglądach, ale jakoś nikt się nie oburzał (bo to poglądy prawicowe są nacechowane przez przeciwstawne grupy i grupki dotyczące najróżniejszych tematów). W 2007 roku nowa miotła również przeprowadziła całkowitą czystkę w kadrach i na antenach, nie pamiętam histerii.
A katolickiej nauce społecznej wcale nie tak daleko do poglądów lewicowych, jednym z jej sztandarów jest choćby równy i sprawiedliwy podział dóbr, czy maksymalne niwelowanie różnicy płac pomiędzy pracownikiem i jego szefem.
Niesamowity rok dla Vikander, nie wiem tylko czy naprawdę zasłużony, czy wynikający jedynie ze słabości konkurentek.