5/10 – Horror z niewykorzystanym potencjałem. Wykonanie trzeba przyznać – na bardzo wysokim poziomie! Kostiumy sprzed końca XIX wieku, scenografia wiktoriańskich przemieści miast ładnie komponuje się z świetnie skomponowaną muzyką, która nadaje filmowi namiastkę klimatu. I plus efekty specjalne – przemiana Benicia Del Toro naprawdę robi wrażenie.
Jednak te wszystkie elementy tworzą powierzchowną warstwę, która jedynie dodaje urokowi filmu. Zabrakło atmosfery strachu, wręcz rosnącej paranoi. I do tego jeszcze ta postępująca banalizacja fabuły wraz z upływem czasu trwania filmu.
3/10 – Sandra Bullock po roli w "Narzeczonym mimo woli" powraca jeszcze raz do tego gatunku, w którym najwyraźniej czuje się bardzo dobrze. W sumie tą Złotą Malinę otrzymała na wyrost (w końcu ktoś pierwszy w historii musiał dostać tego samego roku równocześnie wspomnianą nagrodę i Oscara, więc kto inny by się tu nadawał?) – jakoś bardzo sztucznie i dziwacznie pani Sandra nie zagrała tej postaci, chociaż nie powiem, że momentami mnie strasznie irytowała tym ciągłym biadoleniem.
Film niestety nie urywa się spod znaku tandetnych komedyjek romantycznych z happy endem i cukierkowym dążeniem do niego. Tutaj akurat strasznie denerwowało mnie to wmieszanie w film melancholii (całe to gadanie o samotności, niezrozumieniu etc.).
6/10 – Początkowe minuty nastawiły mnie na bardzo nużące i męczące przy tym kino. Jednak z biegiem czasu film z minuty na minutę pochłaniał mnie w historię, która bądź co bądź jakaś odkrywcza nie jest, ale jak na film akcji sprawdza się tu idealnie. Akcji w zasadzie nie ma tu aż tak dużo, ale sceny walk czy strzelanin robią wrażenie. W ogóle cały ten postapokaliptyczny świat został ciekawie wykreowany i przedstawiony w filmie.
Na pewno nie jest to jakieś spektakularne, rewelacyjne kino, ale też i nie dno, jak niektórzy twierdzą. Po prostu lekkie kino akcji, podane jako neo western z ciekawą obsadą.
+7/10 – Prawdziwa perełka współczesnego polskiego kina! Film o miłości, trudnościach wynikający z różnic pokoleniowych, o rodzącym się w sercach buncie. Całość dopełnia żywa, dzika muzyka zespołu WCK wraz z momentami spokojniejszymi z utworami Blooma. Właśnie takich filmów potrzebujemy. Filmów, w których wydarzenia historyczne są tylko tłem, a nie akcją obrazu.
Wspaniale dali sobie radę aktorzy młodego pokolenia. Trzeba oczywiście wspomnieć tutaj o świetnej grze Mateusza Kościukiewicza (w kilku scenach straszliwie podobny, a może wystylizowany (?) był do Jamesa Deana!) i jego filmowych przyjaciół, którzy wykonali także sami kilka utworów muzycznych z filmu. Fajnie też wypadła córka Frycza jako partnerka Janka (jednak u Wojewódzkiego – tragedia!!).
A czytałeś "Udław się" Palahniuka? Autor spisał się na medal, tworząc powieść o wielu smaczkach, strasznie zakręconą i z zacięciem satyrystycznym. Nie ma co zarzucać mu, że stworzył "historię banalną", bo z filmem on miał niewiele wspólnego (reżysera już bardziej można obwiniać o zmarnowanie potencjału).
Książkę naprawdę polecam!
Zapewne wiele fanek Zmierzchu nie wyspało się dzisiaj ;p
W tym filmie też go raczej nie zobaczymy, ale usłyszymy :)
Ta sama sprawa w grafikach.
Żeby nie być gołosłownym ;/ (pierwsze z brzegu, a dokładnie ze strony głównej…)
http://fdb.pl/film/120661-shrek-forever/galeria/pokaz/328507
http://fdb.pl/film/202877-incepcja/galeria/pokaz/328810
http://fdb.pl/film/79765-ksiaze-persji-piaski-czasu/galeria/pokaz/315075
http://fdb.pl/film/225905-twoj-na-zawsze/galeria/pokaz/315099
http://fdb.pl/film/222027-dorwac-byla/galeria/pokaz/318708
http://fdb.pl/film/236726-wybuchowa-para/galeria/pokaz/335498
http://fdb.pl/film/90595-istota/galeria/pokaz/335653
http://fdb.pl/film/78874-sherlock-holmes/galeria/pokaz/255086
http://fdb.pl/film/1589-czas-apokalipsy/galeria
Pierwsze zdjęcie do wymiany (pomniejszenia).
Proszę czekać…