Aktywność

Pełny zwiastun The Social Network

Ten początek trochę smętny i niepotrzebny, ale reszta jak najbardziej ok.

Imponujący zwiastun The Town

Zapowiada się całkiem nieźle.
Widać, że Affleck odzyskuje dobrą formę z lat 90 ("W pogoni za Amy", "Buntownik z wyboru"), ale też po udanej "Gdzie jesteś Amando" zapowiada się kolejny, ciekawy reżyser.
Czekam na film!

Zobacz Reynoldsa w kostiumie bohatera!

Jakoś strasznie zachęcająco to nie wygląda…

Z może zgadywanka? HYDE PARK

Spaleni słońcem?

Zac Efron jako Anakin Skywalker

No prawie dorówna Christensenowi :)
"Danger danger, my name is Anakin. My shitty acting is ruining saga." :D

Invictus – Niepokonany (2009)

Piątka – Laurka dla Nelsona Mandeli. Drugi film biograficzny w karierze Eastwooda (pierwszy to bardzo dobry "Bird"). Chociaż tak naprawdę to nie całkiem biograficzny, bo reżyser opowiada o pewnym okresie w życiu prezydenta RPA (Mistrzostwa w 1995 roku), wspominając jedynie w retrospekcjach pozostałe momenty z życia Nelsona (np. trafienie do więzienia).

Całość trochę infantylna, trochę łzawa i ckliwa, otarta maksymalnie o schematy i mocno zbanalizowana. Za dużo tu pseudo gatki o polityce, za mało o emocjach towarzyszących jej uczestnikom. Do pochwalenia na pewno duet aktorów Damon-Freeman – zasłużone nominacje do Oscara!

Ładnie opowiedziana krzepiąca historyjka, jednak od Clinta liczyłem na coś bardziej interesującego.

5/10

Konkurs z ER 12!

U mnie już nagrody dotarły :) U Ciebie także?

Nowy teaser The Social Network

Ciekawa rzecz. W dwóch teaserach, które dotychczas wyszły nie specjalnie ujawniono kadrów czy informacji fabularnych, a mimo to zaskakująco wciągają i sprawiają, że ochota na film rośnie.
Czekam! Mam nadzieję, że Fincher tego nie spartoli i film będzie przypominał klimatem ostatni jego projekt – "Zodiak".

Clerks - Sprzedawcy 2 (2006)

A po co dublujesz swoje tematy? Jeden nie wystarcza? Aż takie wielkie ego masz..?

http://fdb.pl/film/2355-clerks-sprzedawcy-2/temat/17839-1-10

Zodiak (2005)

5/10 – Bez porównania z filmem Finchera pod tym samym tytułem z roku 2007. Ale w sumie trudno porównywać filmy, z których jeden ma budżet mniejszy o 60 mln $.

Jednak w filmie Bulkley’a widać amatorkę, głównie w zdjęciach (bardzo niestabilne i czasami nieostre) jak i w scenariuszu, pełnym dziur fabularnych i momentami wplątania w schematyczne zawirowania.

To do czego nie mam zastrzeżeń to dobrze opracowane 15 ostatnich minut i sama końcówka oraz aktorstwo w dużej mierze dość dobrze się prezentowało na ekranie (choć czasami zalatywało sztucznością od postaci drugoplanowych).

Jeżeli ktoś jest zainteresowały obejrzeniem tego obrazu, można go kupić w bieżącym miesiącu (lipiec) z gazetą "FILM" za 9.99 :)

Proszę czekać…