Roksana Goly

@roksana_goly

Aktywność

Dzika Orchidea (1989)

Ładne zdjęcia, przyjemny soundtrack, cała reszta tragiczna. Nudna fabuła, dialogi z pupy i Mickey Rourke po nieudanej operacji plastycznej. Nie potrafię zrozumieć, po co zaangażował się w walki bokserskie, dał sobie zniszczyć twarz, nic sensownego z tego nie wynikło, a kariera filmowa legła w gruzach. Dopiero po "Zapaśniku" wydawało się, że ruszy do przodu, a ostatecznie wyszło jak wyszło. O samym filmie pamięta się chyba tylko przez ostatnią scenę erotyczną.

Kocham cię od tak dawna (2008)

"Kocham cię od tak dawna i nigdy nie zapomnę." O miłości mimo tragedii, mimo oddalenia od siebie przez tyle lat, mimo wszystko. Bardzo dobre role kobiece, a Kristin Scott Thomas po raz kolejny pokazała, że doskonale odnajduje się w każdym gatunku. / "Najgorszym więzieniem jest śmierć jedynego dziecka. Nigdy się z niego nie wychodzi."

Femme Fatale (2002)

Film z fajnym klimatem, wizualnie na plus, fabuła też całkiem niezła, a potem bang w postaci finału, który jest tak głupi, że jako widz czuję się tak, jakby ktoś obraził moją inteligencję. Co to miało być? Klimaty "Adwokata diabła" dla ubogich?

Mój brat Kain (1992)

Rozczarowanie. Fabuła zamiast budować napięcie, prowadzi do dezorientacji. Widać starania Johna Lithgowa, ale reszta postaci psychologicznie jest mało przekonująca. W tym temacie wolę "Split" Shyamalana, gdzie jest przestrzeń na budowanie skrajnie różnych osobowości.

Żar ciała (1981)

Film idealny na upalny wieczór, czuć klimat noir. Świetna rola Kathleen Turner – prawdziwa kobieta fatalna.

Beztroskie lata w Ridgemont High (1982)

Fajna, klimatyczna komedia. Niektóre rzeczy faktycznie zostały spłycone, ale ogólne wrażenie pozostaje bardzo pozytywne. Ciekawie było zobaczyć początki takich aktorów jak Sean Penn, Jennifer Jason Leigh czy Forest Whitaker. W epizodzie można przyuważyć Nicolasa Cage’a, niestety jego rola jest niema.

Tango (1980)

Najlepszy Rybczyński. Uporządkowany chaos. Każdy człowiek zajęty swoimi sprawami, nie dostrzegający innych. Wciągające i dające do myślenia.

Wybuch (1981)

Pierwsza połowa filmu mocno mnie wynudziła, dopiero później weszło dobre tempo. Aktorstwo, klimat na przyzwoitym poziomie, ale samo rozwiązanie – dlaczego doszło do zabójstwa, kto jest za nie odpowiedzialny mało mnie interesowało.

Wcielenie (2021/I)

SPOJLER → Kolejna wariacja nt. złego bliźniaka. Przyznaję, że tożsamość sprawcy tych wszystkich morderstw trochę mnie zaskoczyła i to jest na plus, ale ogólne wrażenie – średniawka.

Bulion i inne namiętności (2023)

Piękny film. Patrzenie na to, jak powstają te wszystkie dania było niesamowite – prawdziwa uczta dla oka. Rozmowa poprzez jedzenie, nawiązywanie i podtrzymywanie relacji. BTW Pierwszy raz usłyszałam tu o omlecie norweskim. Muszę go kiedyś zrobić.

Proszę czekać…