@roksana_goly

Aktywność

Klasyk, który idealnie pokazuje magię indyjskiego kina, ale trzeba przyznać, że trzy i pół godziny to wyzwanie nawet dla wytrwałych widzów. Mnie ten czas upłynął nawet nie wiem kiedy. Patrzyłam jak zaczarowana na te barwy, scenografię, tańce i śpiewy. Wyszła bajkowa ucieczka od rzeczywistości. Jedna z moich ulubionych.

Niby Bollywood, ale zupełnie inne. Kajol i Shah Rukh Khan znowu stworzyli piękny duet. Brawo za poruszenie ważnych tematów – sposób traktowania po 11.09.2001 w USA Muzułmanów i funkcjonowanie człowieka, który jest w spektrum autyzmu.

Dobra parodia klasycznych filmów o wampirach. Leslie Nielsen zabawny jak zawsze. Peter MacNicol jako Renfield świetny (nóżka konika polnego 😄). Jeden z lepszych filmów Mela Brooksa.

"Skąpstwo to jedyna wada, która nic nas nie kosztuje." / Jedna z fajniejszych komedii z Clavierem z lat 90. Babunia rewelacyjna.

"Teraz robię to tylko, żeby przeżyć…" O pracy aktora. Poniżającej. Takiej, żeby mieć na życie, bez artystycznego spełnienia. Niesamowita rola Romy Schneider. Bardzo dobry Kinski. Wyszło kino trudne i przygnębiające.

Pierwsza połowa filmu mniej mi się podobała (nie przepadam za Rani Mukherji). Ogólnie to bite trzy godziny z parą, która tyle musiała przeżyć, żeby skumać, że nie potrafi bez siebie żyć. 😏

Trochę lepsze od "Francuskiego pocałunku". Devganowi daleko do Kevina Kline’a, ale Kajol była świetna (wolę od Meg Ryan). Całość dostosowana do bollywoodzkich standardów – prawie trzygodzinna komedia romantyczna z przerywnikami w postaci piosenek trwających po 10 minut.

"Jesteś kobietą, więc nie wymagam od ciebie logiki." tja… Mimo wszystko to jeden z moich ulubionych filmów Bromskiego. Przystępnie i w humorystyczny sposób poruszono tabu dotyczące intymności i relacji damsko-męskich. Fajna Joanna Trzepiecińska (zaryzykowałabym, że jedna z jej lepszych ról). Zabawne epizody, m.in. Linda i Ziętek.

Potwór (1985)

Obejrzałam tylko ze względu na Klausa Kinskiego. Żenująca zgapa z "Obcego. 8. pasażera Nostromo" z kilkoma różnicami (m.in. tutaj nic nie wyskakuje z brzucha, za mało kasy na efekty). Trzeba przyznać, że twórcy tego filmu mieli wyjątkowe poczucie humoru. Jeżeli ktoś chce się posikać ze śmiechu, zwłaszcza w scenie, gdy widać Obcego, to może obejrzeć ten film.

Jeden z moich ulubionych filmów z lat 80. Najlepsza rola Madonny ever, chociaż wiele wysiłku z jej strony nie wymagała. Po prostu była sobą. Wizualnie też bardzo mi się spodobał. Świetny soundtrack.