Roksana Goly

@roksana_goly

Aktywność

Pomoc domowa (2025)

SPOJLER → Dziewczyna z przeszłością dostaje pracę w domu bogatych małżonków. Żona ma problemy psychiczne. Każde z domowników skrywa jakąś tajemnicę. W końcu pomoc domowa i pan domu nawiązują romans. Potem mąż wybiera kochankę, która 10 lat spędziła w pierdlu i olewa żonę, która potrzebuje pomocy. A potem… zwrot akcji. Okazuje się, że to nie żona była w tym domu problemem. Szkoda tylko, że trzeba było na to czekać aż do połowy filmu. / Pierwsza połowa: 3/10 (nudy jak falki z olejem). Druga połowa: 9/10 (mało rzeczy mnie w dzisiejszych czasach dziwi w filmach, a fabuła mnie tu autentycznie zaskoczyła). / Kto by pomyślał, że Massimo z szajsu Blanki Lipińskiej jak chce, to potrafi coś z siebie aktorsko wykrzesać.

Fantomas (1964)

Jedna z najlepszych komedii z de Funesem (serię z Fantomasem wolę od serii z żandarmami). Za dzieciaka bałam się Fantomasa jak diabli i byłam strasznie ciekawa jak on wyglądał pod tą maską.

Dr Dolittle (1998)

Jak na kino familijne całkiem nieźle, chociaż Eddie Murphy średnio mi pasował do roli Dolittle’a. Wolę go w filmach w klimacie "Gliniarza z Beverly Hills". Zwierzęta ❤️. "Dlaczego świnka morska? Przecież nie jestem z morza." 😂

Opętanie (1999)

Kiepsko jak na horror. Zero napięcia. Postać grana przez Bacona w klimacie Danny’ego z "Lśnienia", ale w gorszym wydaniu. Dopiero końcówka lekko nabrała rumieńców.

Dyktator (1940)

"Demokracja śmierdzi, wolność jest wstrętna, wolność słowa jest niedopuszczalna…" Po prostu perełka satyry. Mój ulubiony film Chaplina.

Pomocy (2026)

"Pomoc nie nadejdzie, więc zacznij ratować się sam." TROCHĘ SPOJLER → Wyszedł misz masz – jest survival, zemsta, sytuacje, gdy z człowieka wychodzi wszystko, co najgorsze. Miała być nauczka …not yet… 😏 dana złemu pracodawcy przez poniewieraną i niedocenianą pracownicę, a na końcu wyszła z tego wszystkiego nauczka dana ..ujowi przez świruskę. Końcówka skojarzyła mi się z filmem "W trójkącie". Główna bohaterka cały czas wiedziała, że ratunek jest na wyciągniecie ręki. Wystarczyło przejść na drugą stronę wyspy. Rachel McAdams bardzo dobra.

L'avant-dernier (1981)

Postapokalipsa. Nie ma już nic, została tylko walka. Niezły wstęp do pełnego metrażu.

Chciałbym się ogolić (1966)

Prawdziwa perełka wśród polskich krótkometrażówek. Maklakiewicz niesamowity. Wystarczyło, że zobaczyłam go w tym okienku, czekającego na klienta/ofiarę i już były ciary.

Gruby i chudszy 2: Rodzina Klumpów (2000)

Gorsze od jedynki, ale wciąż dobre do pochichrania się. Babcia znowu najlepsza… "Come on Cletus! Come on!".

Hydrozagadka (1970)

Plejada wspaniałych aktorów, ale sama historia tylko niezła. Siła tkwi w szczegółach, a więc… "Zdejm kapelusz!". 😂

Proszę czekać…