@roksana_goly

Aktywność

Nie było tak durno jak w większości filmów z Sandlerem. Dziwnie oglądać Hasselhoffa w roli innej niż ratownik ze "Słonecznego patrolu". Rob Schneider – poznałam skubanego. W sumie to skłaniające do refleksji filmidło. Końcówka – może to i dobrze, że to był tylko sen.

Nie wiem po jaką cholerę znowu to sobie zrobiłam i obejrzałam ten szajs po wcześniejszych częściach. Masochistka ze mnie. Niektóre osoby z obsady (Wardejn, Błęcka-Kolska, nawet Zakościelny) to pod względem poziomu aktorskiego rozczarowanie jak jasna cholera. Po Rozbickim niczego dobrego i tak się nie spodziewałam. Hamkało tak samo koszmarna jak w "Big Love" czy "Ziarnie prawdy". I jeszcze nieszczęsna Stalińska z tymi swoimi ingliszowymi wkrętkami (Adamczykowi w "Narzeczonym na niby" lepiej to wyszło). Dialogi z pupy. Nie dziwię się, że Kasprzyk nie chciała w tym zagrać.

Jeden z bardziej przygnebiających polskich filmów. Tereska w pewnym momencie miała taką samą szansę, żeby chociaż trochę wyrwać się z nieciekawej rzeczywistości jak dziewczyna, która ją grała. Obie to zmarnowały. Pierwsze piwo dane Teresce przez matkę, bo lepiej, żeby spróbowała w domu, niż gdzie indziej. Edzio pedofil. Rodzice, którzy przegrali. Koleżanka jako "nauczycielka" życia. Gwałt. I w końcu, po tym wszystkim, coś złego wychodzi na wierzch. Bardzo dobre aktorstwo (i tych doświadczonych i dzieciaków-amatorów).

Incepcja (2010)

Jeden z najciekawszych pomysłów na film. Śnić we śnie i tak w kółko – teraz to już jawa czy nadal sen? Efekty specjalne i muzyka świetne. Na minus długość filmu – niektóre wątki przeciągnięte. Spodobała mi się końcówka – obudził się?

Udana kontynuacja. Cytując Roberta Downeya Juniora z "Jaj w tropikach" – Krokodyl Dundee to dobro narodowe Australii. 😎 Ma sporo fajnych momentów. Tak jak w jedynce – dobre przejście akcji – Australia & Nowy Jork.

Linda Kozlowski

Fajne role w "Krokodylach". Pamiętam ją też z "Wioski przeklętych". Była śliczna kobietą, ale niestety poszła śladami miłośniczek operacji plastycznych. Wystarczy spojrzeć na jej profil na insta (zdjęcie profilowe – żenujące, nie wierzę, że wstawiła coś takiego, a reszta – ciężko ją poznać).

Dobra zamiana Kevina Kline’a na Johna Cleese’a. On bardziej pasuje do roli Dreyfusa. Steve Martin koszmarny jak poprzednio. Gwiazdka wyżej za scenę z papieżem. Rozśmieszyło mnie, jak wisiał na tej zasłonie.

Prawda (1960)

"Z taką dziewczyną najlepszą linią obrony będzie prawda." Wszyscy wydali na nią wyrok, zanim proces na dobre się rozpoczął. Najlepsza BB.

SPOJLER → Z "Dzieckiem Rosemary" to się kiepsko klei. Scena w pralni z udziałem Rosemary wyglądała zupełnie inaczej. Nie wiem czemu miała służyć ta zmiana. W tym filmie Terry to zupełnie inna kobieta niż ta u Polańskiego. Tu jest jakaś taka chłodna, trochę odpychająca. Taka, że nie potrafiłam jej kibicować (chociaż wiadomo było w jaki sposób skończyła). W "Dziecku Rosemary" wydawała się fajna, sympatyczna. Minnie w wykonaniu Dianne Wiest – coś tu nie zagrało.

Film od pierwszej sceny urzeka. Najpierw najazd kamery na puste miejsce na półce z książkami, gdzie wcześniej stało "9 wrót do królestwa cieni", potem przejście do napisów początkowych, współgrających z muzyką Kilara w idealny sposób. Depp dobry, lepszy Frank Langella, Seigner nie do końca mnie przekonała. Mimo kilku minusów to kino dla mnie-bibliofilki. Już samo patrzenie na pełne książek półki sprawia, że jestem w niebie. Piękna wokaliza Sumi Jo na końcu.