@Chemas Wiele nazw alternatywnych po prostu pozwala się ustrzec dubla. :-)
@Chemas A to nie kojarzę takiej kaszy z warzywami. :-) Czasem natomiast kupuję mrożonki – mieszanki warzyw. Nie trzeba się bawić w krojenie, ale wtedy coś dorzucam do tego, np. ciecierzycę czy groszek, żeby było więcej.
@Chemas Dzięki. :-) Parówek nie jadam, ale reszta fajna. Często robię ryż z warzywami, ale nie zapiekany, tylko duszę warzywa w woku (różne – w zależności, co tam akurat mamy, np. brokuły lub kalafior, cukinia, marchewka, kukurydza, ciecierzyca, cebulka), a potem wrzucam do tego ugotowany wcześniej ryż (może też być grubszy makaron zamiast ryżu, raz próbowałam z kaszą, ale było gorsze w smaku) i mieszam. :-) Można też dodać do tego jakiś sos czy inne składniki – co tam komu pasuje.
Elementem scalającym obrazy tej etiudy bez komentarza czy dialogów jest muzyka. Moim zdaniem zupełnie jednak nietrafiona – zbyt ciężka, zbyt dramatyczna.
Sentymentalna (i raczej smutnawa) historia starszego pana – o pracy, przeszłości, wspomnieniach i przemijaniu.