Niestety, forma ciekawsza niż treść, jednak nie na tyle, aby dać wyższą ocenę… Niezbyt dobrze się to ogląda.
Nie jest to film najwyższych lotów, ale można się pośmiać. Najlepszy bigos-kapuśniak i zasada: „kto Murzyna ma, u tego Murzyn gra”.
Widowisko taneczne z ciekawą muzyką, ale brakuje głębszej treści. Wizualnie nawet też ciekawe.
@Chemas Jeśli twórcą muzyki do danego filmu jest zespół, a nie konkretna osoba i tak to podają źródła, to nie ma przeciwwskazań. Zob. np.:
- https://fdb.pl/osoba/511898-the-beatles
- https://fdb.pl/osoba/45700-pink-floyd
Próba złagodzenia trudnej i okrutnej tematyki nawiązaniem do baśni i świata dziecięcej wyobraźni. Ładne zdjęcia i znakomita muzyka. Niestety, to za mało, by wynagrodzić luki w opowieści, dość przeciętne aktorstwo (z małymi wyjątkami) i brak jakiejkolwiek głębi psychologicznej przedstawionych postaci. Pewnych motywacji możemy się ledwie domyślać, inne pozostają zupełną tajemnicą. Zmarnowany potencjał, przez co film jest przeciętny. Mimo wszystko skłania do refleksji, choć nie porusza do szpiku kości – jak powinien.
Świetnie oddaje leniwą atmosferę małego miasteczka. Nienachalna ekspozycja, trochę poetyckości i tajemniczości oraz przystojny James Denton. Całkiem fajny serial (przynajmniej I sezon). Tylko trochę za dużo wątków małolatów (jak dla mnie).
Ten film to nic innego jak reklama. Konkretnie reklama perfum. Nieźle zrobiona, ale wciąż tylko reklama.
Radziecki film propagandowy. Nie dość, że to durne, to jeszcze w dodatku brzydkie i kiepsko zrealizowane.
Może i trochę kiczowata animacja, ale za to jaka ładna. :-) Można przymknąć oko na niedociągnięcia…
Proszę czekać…