Piękna kobieta i wybitna aktorka. Jako tytułowa Matka Joanna od Aniołów zaprezentowała imponujący warsztat aktorski. „Zapamiętywalna” także z innych ról.
Przejmujące studium odwiecznej walki dobra ze złem, znakomite aktorstwo, takaż realizacja. Przy tym było kilka momentów, kiedy śmiałam się na głos.
Przyjemny średniak, ale zakończenie bardzo na plus. Rozbawił mnie ten film. Komedia trochę, wątek romansowy delikatny jest, ale to nie jest komedia romantyczna.
Bardzo pomysłowa narracja, ma ten film jakiś swoisty urok. Nie do końca realistyczny, ale za to sympatyczny. No i „samica psa” mnie rozbawiła.
Troszkę dziwny film, nie do końca rozumiem zachowanie głównego bohatera i dyrygentki (która w ogóle się nie zainteresowała, co jest przyczyną gorszej formy muzyka). Sam pomysł znakomity i końcówka świetna.
@Chemas, a co do usuwania/odrzucania – kierujemy się tym, co jest faktycznie na danej platformie, a nie na stronach trzecich.
Jeśli on sam sobie tego nie życzył, to powinni to uszanować. Byłam mocno zniesmaczona, kiedy pewna pani (nie wymieniam nazwiska, bo nie będę robić reklamy) napisała biografię Joanny Chmielewskiej, choć pisarka po to stworzyła wyczerpującą siedmiotomową autobiografię, by nikt już się za to nie zabierał. Przeszkód natury prawnej nie było, ale jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość.
Strasznie wkurzająca główna bohaterka. Niezwykle egocentryczna, sama pakuje się w idiotyczne sytuacje. Momentami można jej nawet współczuć, ale na ogół jest irytująca. Nie zaprzyjaźniłabym się z nią. :)
@roksana_goly, @Chemas, @amondemon76, nie odpisuję na każdy post, ale wiedzcie, że bardzo doceniam ogrom pracy, jaki wkładacie w te porządki. :)
Proszę czekać…