Nastawiłam się na niezbyt mądrą świąteczną komedię. Nie. To nie komedia. Życiowy komediodramat. Słodko-gorzka historia o przyjaźni, która może przetrwać wszystko, o miłości, która zniesie i wybaczy wszystko. Także o nadziei i wierze w cud, który nie nastąpił. Chociaż… Coś się przecież Mii udało… :(
Scooby-Doo w starym stylu. Bez udziwnień. Całkiem przyjemnie się to ogląda. Klimat urlopowo-wakacyjny. Bez zaskoczeń.
Scooby i ekipa wścibskich dzieciaków jako klocki LEGO… Fabuła całkiem w porządku, ale wizualnie do bani niestety…
Rzadko ogladam horrory, ale czasem się skuszę. Tutaj mamy dość przewidywalny slasher, który nie przeraził mnie w żadnej sekundzie.
Naprawdę nie ma wybitniejszych polskich sportowców, o których można by robić filmy? Nawet wśród przedstawicieli sportów walki…?
Trochę się bałam zerknąć, ale nie jest aż tak źle. Nawet dość pomysłowe i całkiem ładne wykonanie. Między 5 a 6.
No i git, bo mnie rozbawiłeś :)
A serial bardzo przeciętny, ale pamiętam, że czasem przy obiedzie oglądałam to, tak jak i „Herkulesa”.
No bo wiesz, co to jest xenna? :)))
Mam podobnie. Jak ostatnio byłam w kinie, to trafiłam na jakąś wycieczkę nastolatków. Nie dało się filmu oglądać – głośne rozmowy i inne hałasy, non stop świecenie telefonami, komentowanie tego, co na ekranie. Oczywiście nie zawsze musi być taka sytuacja, ale się zniechęciłam. Wolę poczekać, aż film będzie dostępny w Internecie. :)
Proszę czekać…