@Sweet_Foxy Przede wszystkim, żeby nie wracać do tego, co mnie "nie interesuje" i się tym nie interesować? :) Gdy dziś przeklikałem na Filmweb, tytuły z 2022 roku a w filtrach ustawiłem min. 1000 ocen, ocenione przez innych na 6+, to zostało mi 255 pozycji i jak na dłoni widać, co oceniłem, co mnie nie interesuje a czego jeszcze nie widziałem a czy chciałbym zobaczyć, to już zupełnie inna para kaloszy na późniejszy etap, gdy się w dany film wklikam i przeczytam o czym w ogóle jest.
Dzień dobry, za każdym razem po kolejnych starciach z Filmweb, gdy na przykład nie zapisują się "oceny", czy nie zapisuje się, że coś mnie "nie interesuje", zaczynają się nerwowe poszukiwania alternatywy, która chyba nie istnieje? Na Filmweb konto mam już od 14 lat. Do imdb robiłem chyba ze 4 podejścia i za każdym razem kasowałem tam konto, bo nie mogę się zaprzyjaźnić z ich interfejsem. Rotten Tomatoes to nie wiem dla kogo jest. Letterboxd to chyba robił ktoś kto lubi XD :) Ale przecież nie interfejs jest tak naprawdę problemem a przeniesienie tych wszystkich ocen z Filmweb. Oczywiście zgłąbiłem temat i oczywiście mam zainstalowane Tampermonkey i skrypt, którego ostatnia aktualizacja była 3 lata temu. I co mi to dało? Niewiele :( Mam wyeksportowane "oceny" i "chcę zobaczyć" do xls, ale tych, które mnie "nie interesują" już wyeksportować nie mogę, bo na czas powstawania skryptu nie było tej cyfry udostępnianej przez Filmweb, więc autor rozszerzenia, tego nie rozpracował. Czy ktoś z dinozaurów internetu i ocen filmowych, którzy tutaj zakładam, że funkcjonują wie, jak dotrzeć do autora skryptu o nazwie tomfilmowiec? Filmów, które mnie nie interesują mam na Filmweb 37029. Jak to w ogóle miałbym przenieść na FDB, skoro tu nawet nie ma opcji zaimportowania "chcę zobaczyć"? Zaimportowałem ocenione, ale marna to pociecha. Zaimportowało się 3128 z 3210 ocenionych, więc niecałe 100 filmów trzeba ręcznie przeklikać, żeby sprawdzić co nie zadziałało, ale przecież nie dodam do listy pt. "Nie interesuje mnie" 37 tysięcy filmów, bo wcześniej umrę :) Czy nie mam racji twierdząc, że jednak NIEDASIE uwolnić od Filmweba? Musiałby się chyba zlikwidować, to wtedy człowiek położył by na to wszystko lachę, bo przecież są dziesiątki innych zainteresowań? :/
Proszę czekać…