@Wodnica79
> Grzegorz_Derebecki o 2009-06-19 12:20 napisał:
> No właśnie po to jest ta opcja ale 99% użytkowników nie pisze notek i ich profil
> byłby pusty.
> Jeżeli ktoś pisze notki to zapewne zmieni sobie to ustawienie –
> tak czy inaczej domyślną kategorią będzie wszystko. Postaram się jeszcze nad nią
> popracować by poprawić jej czytelność i łatwiej było rozróżnić konkretne treści.
>
No i o to mi chodziło :-) Teraz mi się mój profil bardziej podoba :-) Dobrze, że się da ustawić w ustawieniach.
>
> A ja wolę by domyślne były ostatnie filmy obejrzane przez osobe (ocenione).
> Nigdy nie dogodzimy w tej kwestii wszystkim. W poprzedniej wersji nie było widać
> żadnych i jakoś było :)
>
I tu błąd myślenia – ostatnio ocenione niekoniecznie są ostatnio obejrzanymi !!!!!!! (będę okropna i znów podam chociażby siebie za przykład :D)
> Czudi o 2009-06-19 09:28 napisał:
> Musisz wejść w ustawienia profilu i tam zaznaczyć, ż chcesz żeby tylko noki były
> wyświetlane. Chyba, że chodziło Ci o to by ta opcja była ustawiona jako
> domyślna, co w sumie byłoby chyba lepsze…
Tak – dokładnie, chodzi mi o to, żeby były domyślne – tak jak kiedyś Blog. Puste miejsce by tam głupio wyglądało; nie każdy chce mieć wywalone wszystkie poruszane tematy na forach, a notki jednak coś mówią o użytkowniku.
EDIT: tak samo w zakładkach dotyczących filmów – fajniej by było (wg mnie), gdyby domyślną zakładką były ulubione, a nie nasz oceny filmów
Drogi Grzegorzu,
Wiem, że nowy porządek na stronie użytkownika traktujecie jak "własne dziecko" (bezkrytycznie), ale obiektywnie rzecz ujmując jest on o wiele mniej przejrzysty, niż poprzedni. Owszem – przyzwyczaić się można, ale nie zmienia to faktu, że jego funkcjonalność spadła.
Ale jest coś, co by poprawiło sytuację: żeby jak się wchodzi na profil, nie trzeba było oglądać "wszystkich wypocin" (tu przepraszam Użytkowników za ironiczną formę wypowiedzi) na raz. Może same notki? Oczywiście jak najbardziej należy zostawić linki do wszystkich kategorii, ale kiedy wszystkie teksty pokazują się na raz, to to dodatkowo niepotrzebnie zapycha stronę. Innymi słowy ogólna kategoria"wszystko" i to traktowana jako "domyślna" (=pojawiająca się od razu po wejściu na profil) to chyba największy niewypał – do reszty faktycznie można się przyzwyczaić.
Co do możliwego "podkradania" odrzuconych przed chwilą treści – jeśli się zdarza, po prostu źle świadczy o osobie, która się takiego "procederu" dopuszcza lub dopuściła. Takie nieuczciwe zachowanie / a łatwo udowodnić – kontrybucje przynajmniej przez pewien czas są w bazie, bez względu na to czy i w jakim stopniu zostały zaakceptowane / odrzucone. Można więc ewentualnie pomyśleć o jakichś "naganach" za zachowania nie fair? (luźna dygresja)
Choć z drugiej strony, trudno mówić, ze konkretna osoba ma wyłączne prawo do dodania konkretnej treści, np. danego plakatu.
A propos tych tzw. "topowych" ("ważnych filmy") – mogą być one dodawane nie tylko przez weryfikatorów – "kto pierwszy ten lepszy" – kwestia dopilnowania, żeby tak było leży w gestii ludzi ustalających zasady działania FDB i przyjmujących zażalenia z tym związane.
Sądzę, że każdy użytkownik powinien zdecydować, co najbardziej lubi w tworzeniu FDB. Jeśli "kręci" go przede wszystkim dodawanie, to powinno ono stanowić największy odsetek jego współpracy z portalem. Każdy z nas ma do pewnego stopnia ograniczony czas – jesteśmy tu (mam taką nadzieję) dla przyjemności, trudno więc komuś jej odmawiać ograniczajac tak czy inaczej jego działalność.
Taniec to nie wszystko – Nawet jeśli taniec ma być przewodnim tematem danego filmu, to niestety sam nie wystarczy, by stworzyć nawet przeciętny obraz.
Wokół tego filmu zrobiono (jako pierwszego polskiego filmu tanecznego) tyle szumu, jakby miał dorównać najwybitniejszym obrazom światowej kinematografii. Tymczasem ani taniec genialny, ani jego "tło" też niespecjalne, wręcz denne…
Prawdę mówiąc widz, który wymaga nawet od "lekkiego" filmu, który ogląda wyłącznie dla "rozluźnienia", jakiegoś minimum poziomu, raczej nie będzie tym ’obrazem" zachwycony.
> juskowiak o 2009-02-10 17:55 napisał:
> Sorry, śmiem twierdzić, że jest to najlepszy film ostatnich dwunastu miesięcy.
> Zebrał mnóstwo świetnych recenzji,takkże nie jestem odosobniony w swoim
> zachwycie.
Ale zachwyty nawet pokaźnej grupy nie muszą powodować zachwytu u reszty – to nie jest wyznacznik subiektywnych odczuć każdej osoby!
> Jasne, o gustach się nie dyskutuje, ale zdania kolegi typu:
>
> Ten film właściwie nie opowiada o niczym. Wprawdzie porusza wiele problemów, ale
> właśnie… tylko porusza, żaden wątek nie jest rozwinięty. Jest tu zbyt dużo
> dłużyzn, które w recenzji nazwano “chwilami ciszy”.
>
> sprawiają, że ręce mi opadają i krew się gotuje. Staram się go zrozumieć, jego
> racje, ale powyższa opinia jest idiotyczna. Albo to zdanie o podgladaniu
> bohaterow z ukrycia. Drogi Laiku, a czymze jest sztuka filmowa, jesli nie
> podgladaniem z ukrycia?
> chyba naprawde trzeba dorosnac, byc bardziej wrazliwym… nie wiem.
> film dla mnie wyybitny. wam sie nie podobal, wasza wola, ale zeby pisac takie
> bezmyslne złowa.
>
> Marsz do kin.
Fakt – co innego recenzje i ocena filmu jako "przedstawiciela gatunku", a co innego subiektywne odczucia. To, że coś jest przez "znawców tematu" określano jako dobre, czy nawet jako "klasyka", nie oznacza, ża tylko z tego powodu każdy ma się danym filmem zachwycać
Po niemal 2 latach od pierwszego obejrzenia… – Kiedy szłam na to do kina, miałam mieszane uczucia, ale szłam bez żadnych uprzedzeń, czy też dobrego nastawienia po przeczytaniu jakichkolwiek opinii. I… nie mogę się od tego filmu "oderwać" po dzień dzisiejszy. Temat wbrew pozorom wcale nie taki błahy… Muza – cudeńko!!!