Ant-Man 2015

Złodziejaszek Scott Lang (Paul Rudd) musi połączyć siły z doktorem Hankem Pymem (Michael Douglas) i powstrzymać złowrogiego Yellowjacketa (Corey Stoll).

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO3, 17 grudzień 2016, sobota 17:00 (Polska) zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 16 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 45 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Paul Rudd
jako Ant-Man
Michael Douglas
jako Hank Pym
Evangeline Lilly
jako Hope Van Dyne
Corey Stoll
jako Darren Cross
Bobby Cannavale
jako Paxton
Anthony Mackie
jako Falcon
Judy Greer
jako Maggie Lang
Abby Ryder Fortson
jako Cassie Lang
Michael Peña
jako Luis
T.I.
jako Dave
Wood Harris
jako Gale

Fabuła

Zawodowy oszust Scott Lang (Paul Rudd) aka Ant-Man, za sprawą niezwykłego kostiumu potrafi zmniejszać się do rozmiarów mrówki, zyskując jednocześnie nadludzką siłę. Gdy świat stanie w obliczu nowej generacji zagrożeń, Ant-Man wraz ze swoim mentorem doktorem Hankiem Pymem (Michael Douglas), zaplanuje skok, który może zapobiec katastrofie. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Sci-Fi
Słowa kluczowe
zdrada, manipulacja, kalifornia, pocałunek zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2015-07-17 (kino), 2015-06-29 (świat), 2015-11-27 (dvd)
Dystrybutor
Disney
Wytwórnia
Big Talk Productions
Marvel Enterprises
Marvel Studios
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Ant-Man 3D (Polska)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
117 minut
Budżet
130 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 66 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Rashida Jones i Emma Stone były przymierzane do roli Wasp (kochanki i żony Hanka Pyma). zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 17 powiązanych

Komentarze 19

Avatar square 200x200

ferhin2 2015-12-30 5

nie ujęła mnie ta historia. sprawnie zrealizowany, masę odniesień do innych produkcji Marvela, widać że często na siłę.
ogólnie przypomina mi stary film "Kochanie zmniejszyłem dzieciaki". kino familijne. 5/10.

Patricko 2015-12-20 6

Zwykły film na bazie komiksu – Jak w tytule, w tym filmie dosłownie nic nie zaskakuje. Zrobiony na modłę wszystkich filmów tego typu… Bohater odkrywa super moce (w tym wypadku kombinezon) i ratuje świat przed złoczyńcą.
Myślałem, że w roku 2015 zobaczymy już jakąś odmienioną formułę tych filmów, ale jednak nie, hajs się musi najwyraźniej zgadzać, dobry smak już nie.
Jak na razie "Guardians of the Galaxy" pozostaje niezwyciężony, głównie przez genialny humor, którego brakuje w całej reszcie Marvelowskich filmów.

Tak naprawdę, to najlepsza rola w tym filmie przypada Peña. Ile razy pojawia się na ekranie, to zawsze rzuci jakimś fajnym tekstem, albo gagiem. Jedyny pozytyw tego filmu.

i_darek1x 2015-11-11 6

Może być ! – Fajne się ogląda !Ale w tym główna zasługa obsady !Świetne efekty i dużo humoru !Tak trzymać !Wkrótce ciąg dalszy !

caryca84 2015-07-17 8

Interesująco, dowcipnie i przecież każdy lubi Paula Rudda ;) – Zastanawiałam się między 7 a 8, ale w sumie zostawię 8, bo efekty specjalne i kostiumy naprawdę nieskazitelne i zdecydowanie zasługują na uznanie. A co jeszcze? Bardzo ciekawy scenariusz, widać, że dopracowany. Jedyna mała rzecz, która mnie irytowała to dialogi Douglasa, bo praktycznie w każdym zdaniu miał wstawione: "Scott" :D Evangeline Lilly w takim wydaniu boska – napatrzeć się nie można ;) Spora dawka humoru – często cała widownia wybuchała śmiechem. Za to duży plus. No i kurcze cały świetny mikro świat. Kto oglądał coś Marvela to wie, żeby zostać po napisach końcowych na scenę bonusową. Połowa ludzi nie wiedziała ;) Ich strata :D W każdym razie zapowiada się kontynuacja (chociaż jeszcze info brak).

Jak dla mnie to kolejny przykład, że filmy Marvela o pojedynczych bohaterach są naprawdę dobre fabularnie, dopracowane i bogate w historię, a wszystkie z cyklu Avengers to po prostu totalna, dość płytka rozjebka dla zbicia kasy, z napakowaniem efektów specjalnych (niektórzy lubią takie kino, ja osobiście średnio) ;)

Zobacz wszystkie 15 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Beznickowy caryca84 2015-07-17 4

Jak przeczytałem, że każdy lubi Paula Rudda, to niestety muszę rzec, że nie każdy :)

caryca84 caryca84 2015-07-17 8

Czekałam na to ;) Taka prowokacja :)
PS – Może tu go polubisz :)

Beznickowy caryca84 2015-07-17 4

Nie ma takiej opcji ;)

Movieman caryca84 2015-07-18 7

Nie ma się czym przejmować. Beznickowy nie posiada poczucia humoru :PPP

On uwielbia niszowe kino prosto z węgierskich nizin :D

Beznickowy caryca84 2015-07-18 4

@Movieman, mam Ci przypomnieć w jakich perełkach zagrał ten gość Paul Rudd, który niby posiada poczucie humoru? :D

Quagmire caryca84 2015-07-18 7

W serialu "Przyjaciele"? :) Oj tam, na przykład "Wpadkę" Apatowa oceniłeś wysoko, "Charlie" też Ci się podobał.

Beznickowy caryca84 2015-07-18 4

Wymieniłeś tytuły, gdzie zagrał co najwyżej drugoplanowe postacie. Poza tym, jak dobrze wiesz, jestem wrogiem głupiego humoru Przyjaciół :) A to właśnie w tych niszowych tytułach, o których wspomniał Movieman, Rudd zdążył mnie do siebie zrazić, wspomnieć tu można Our Idiot Brother czy Raj na ziemi.

Movieman caryca84 2015-07-18 7

No bo oglądałes z nim słabe filmy.

U Apatowa zawsze jest spoko (40 letni prawiczek!) albo w Legendzie telewizji też wypadł nie najgorzej. No, ale skoro jesteś wrogiem sitcomowego arcydzieła to nie ma w sumie o czym pisać :D

Quagmire caryca84 2015-07-18 7

Rzadko spotykam w internecie kogoś kto nie darzy Przyjaciół nabożnym kultem. Czyli w sumie osobę podobną do mnie :) Widziałem kilka odcinków, w tym jakiś z Tomem Selleckiem i jakiś z indykiem na głowie. Ciężko mnie przekonać do serialu ze śmiechem z taśmy, więc na tym się skończyło.

Wracając do Rudda, tytanem aktorstwa on na na pewno nie jest, ale zawsze solidnie wywiązuje się ze swoich zadań, grając tymi samymi minami i firmowym spojrzeniem. Taki Andrew McCarthy naszych czasów, choć w podobnym wieku (widziałem z nim akurat ostatnio dwa filmy i takie porównanie przyszło mi do głowy).

Najlepsza rola Rudda to chyba jednak "Prince Avalanche" z nim i Emilem Hirschem, ale jest on rozegrany na dwie osoby, więc możesz tego nie przeżyć :)

Beznickowy caryca84 2015-07-18 4

Jestem wrogiem każdego "arcydzieła", który korzysta ze śmiechu z puszki. Tacy Przyjaciele mogliby tylko buty czyścić You’re the Worst, który ma dowcip o stokroć inteligentniejszy.

Movieman caryca84 2015-07-18 7

Friends to serial, który całkowicie zmienił telewizję i wytoczył pewne trendy, jeśli chodzi o produkcje komediowe. A humor i jego inteligencja to już całkiem inna kwestia. Dla Ciebie jest to głupi humor, a dla mnie zajebisty – HANDLUJ Z TYM :) Masz jaką miarkę do mierzenia "inteligencji" w humorze? Czy sam sobie wymyśliłeś taki slogan?

Ja sam kocham Przyjaciół i śmieje się do rozpuku z prezentowanych tam gagów (a teraz jestem w trakcie trzeciej powtórki całości :)), a postać Chandlera to dla mnie absolutny majstersztyk i mistrz. Nie sprawia to jednak, że nie lubię też innego rodzaju humoru – uwielbiam też seriale komediowe, które nie mają "plastikowego śmiechu" i opierają się na trochę innych schematach. Takie Veep to dla mnie obecnie jedna z najlepszych rzeczy w telewizji, świetne jest też Brooklyn 9-9 i jeszcze kilka innych.

A zarzut o podkładany śmiech? Eee, spoko – wtedy większość (o ile nie każdy) serial komediowy z tego korzystał, takie uroki sitcomów.

Beznickowy caryca84 2015-07-18 4

Mam taką miarkę: jeśli wszyscy główni bohaterowie mają bardzo niski iloraz inteligencji (czyt. są skończonymi idiotami), to mnie takie żarty nie bawią. Inne tytuły, które podałeś – Veep i Brooklyn 9-9 – potwierdzam, są bardzo dobre i tam, zauważ, idiotów nie brakuje, ale nie są plagą, a komizm postaci bazuje głównie na ich przerysowaniu, a nie na zrobieniu z nich głupków, żeby ludzie mieli się z kogo pośmiać.

A tylko w jednym serialu mistrzowski humor był w stanie przysłonić mi sztuczny podkładany śmiech i było to przez kilka pierwszych sezonów The Big Bang Theory.

Movieman caryca84 2015-07-18 7

Eee, a skąd wiesz jaki iloraz inteligencji posiadają główni bohaterowie? Odnoszą zawodowe sukcesy, zarabiają pieniądze, posiadają rodziny, przyjaciół. Poza Joeyem, który jest i ma być w zamierzeniach twórców grupowym głupkiem, nie ma tam skończonych idiotów :) Są to normalne postacie doprawione sitcomowym humorem. A sam serial opiera się na gagach sytuacyjnych i często na ciętych ripostach, co wg mnie jest dużo bliższe prawdziwemu życiu przez co dużo łatwiej utożsamiać się z takimi bohaterami, aniżeli tymi przerysowanymi.

A sztuczny humor to nie jest dla mnie żaden argument przeciwko. Dobra, kończę tę jałową dysputę o niczym. Ty nie przekonasz mnie, a ja Ciebie.

Friends arcydziełem swojego gatunku jest i basta :)

caryca84 caryca84 2015-07-19 8

Grzesiek byłby teraz ze mnie dumny :D Jaki ruch udało mi się tu rozpętać ;)

I dzięki chłopaki – dawno się tak nie pokładałam ze śmiechu. Mistrzostwo ten wasz dialog :*

Elizabeth_Linton caryca84 2016-03-30 6

Oj nie ja go nie lubię.

Współtworzą