Niesamowicie utalentowany szwedzki aktor. Nie licząc roli w Polowaniu na Czerwony Październik, to pierwszy film, w którym pokazał klasę to Przełamując fale. No i poszło.
Lekka komedyjka ze świetnymi aktorami. Nie rozumiem skąd tak negatywny odbiór tego filmu. To nie są najlepsi Coenowie, ale bez przesady, że to takie zło nie do przyjęcia.
Nie było tak durno jak w większości filmów z Sandlerem. Dziwnie oglądać Hasselhoffa w roli innej niż ratownik ze "Słonecznego patrolu". Rob Schneider – poznałam skubanego. W sumie to skłaniające do refleksji filmidło. Końcówka – może to i dobrze, że to był tylko sen.
Nie wiem po jaką cholerę znowu to sobie zrobiłam i obejrzałam ten szajs po wcześniejszych częściach. Masochistka ze mnie. Niektóre osoby z obsady (Wardejn, Błęcka-Kolska, nawet Zakościelny) to pod względem poziomu aktorskiego rozczarowanie jak jasna cholera. Po Rozbickim niczego dobrego i tak się nie spodziewałam. Hamkało tak samo koszmarna jak w "Big Love" czy "Ziarnie prawdy". I jeszcze nieszczęsna Stalińska z tymi swoimi ingliszowymi wkrętkami (Adamczykowi w "Narzeczonym na niby" lepiej to wyszło). Dialogi z pupy. Nie dziwię się, że Kasprzyk nie chciała w tym zagrać.
A mi się tam w miarę podobała, Ciekawe pomysły, fajna animacja, typu lalkowa i do tego zabawna muzyczka. Ale raczej do obejrzenia na raz tylko.
Jeden z bardziej przygnebiających polskich filmów. Tereska w pewnym momencie miała taką samą szansę, żeby chociaż trochę wyrwać się z nieciekawej rzeczywistości jak dziewczyna, która ją grała. Obie to zmarnowały. Pierwsze piwo dane Teresce przez matkę, bo lepiej, żeby spróbowała w domu, niż gdzie indziej. Edzio pedofil. Rodzice, którzy przegrali. Koleżanka jako "nauczycielka" życia. Gwałt. I w końcu, po tym wszystkim, coś złego wychodzi na wierzch. Bardzo dobre aktorstwo (i tych doświadczonych i dzieciaków-amatorów).
Jeden z najciekawszych pomysłów na film. Śnić we śnie i tak w kółko – teraz to już jawa czy nadal sen? Efekty specjalne i muzyka świetne. Na minus długość filmu – niektóre wątki przeciągnięte. Spodobała mi się końcówka – obudził się?
Udana kontynuacja. Cytując Roberta Downeya Juniora z "Jaj w tropikach" – Krokodyl Dundee to dobro narodowe Australii. 😎 Ma sporo fajnych momentów. Tak jak w jedynce – dobre przejście akcji – Australia & Nowy Jork.
Fajne role w "Krokodylach". Pamiętam ją też z "Wioski przeklętych". Była śliczna kobietą, ale niestety poszła śladami miłośniczek operacji plastycznych. Wystarczy spojrzeć na jej profil na insta (zdjęcie profilowe – żenujące, nie wierzę, że wstawiła coś takiego, a reszta – ciężko ją poznać).
Scenarzysta z Nowej Zelandii oc Czarnych Żmij i Jasia Fasoli. Czterech Wesel i Nothing Hill. Już same te tytułu sprawiają, że należy do jednych z najlepszych. Ode mnie 9.
Proszę czekać…