Już myślałem, że to nie ostatni odcinek i koniec serialu, ale jednak idą następne są na VOD. W sumie szkoda by było, bo serial się w końcu zaczął w drugim sezonie rozkręcać. Chociaż dalej jest średnio. W tym odcinku dużo spraw gminnych, ale i trochę humoru.
Dałem ocenę ze względu na obsadę, dobrą grę i zdjęcia, ale ogólnie to film mnie lekko rozczarował. Po niektórych komentarzach spodziewałem się czegoś więcej. No i te wieczne krzyki, sztuczne jak nic. No i lekki patos jest. Za to sam temat ważny. Dlatego nie 5/10 a 6/10.
Mąż łachudra i pijak, a może bije żonę? Na pewno lubi rządzić. Nie ma to jak życzliwy i gadatliwy sąsiad, a dużo wiedzący. :) Może się przydać. I dziękuję za taką wredną matkę. Odcinek ujdzie.
Miał być proszony przez Malanowskiego obiad w restauracji dla detektywów, a wyszła na miejscu nowa sprawa. Haracz, gangsterzy, marnotrawny syn, którego ojciec został zastrzelony itp. Sama historia ciekawa, gorzej z wykonaniem. Dialogi między detektywami jak zwykle powalają. :)
Ten reżyser lubi ten gatunek więc raczej nastawiam się że wyjdzie to co najmniej nieźle.
Nie najgorszy odcinek Ojca Mateusza. Tylko ta nachalna mamuśka Dziubaka. Swoją drogą niezłą partię w postaci pani sędziny wyrwał Dziubak. Ciekawa sprawa z tym protokolantem. Wyróżniający się odcinek.
Czego tu nie ma w tym odcinku!!! Wielka wygrana na loterii, porwanie dziecka, pobicie, wypadek dziecka. Wszystko na raz. A wszystko się praktycznie ze sobą wiąże. Niezły odcinek.
Ten komediodramat jest niezły, ale tylko niezły. Czegoś mi tu zabrakło. Owszem sama historia jest ciekawa są elementy zabawne i dramatyczne. Samo zderzenie z ówczesną Polską jest mocne. Jednak film dla mnie trochę nieskładny.
Głupota ludzka nie zna granic. Aż się wierzyć nie chce. Nawet pała daje się nabrać na bank naciągaczy. Strasznie denerwujący odcinek, właśnie z tych powodów, co wymieniłem. No ale cóż zawsze się znajdzie łoś, który oskubie jelenia. Taki Nocul twardo przesłuchujący daje się zrobić jak frajer przez bank. A tak w ogóle średni bardzo odcinek. Bez polotu.
Od jakiegoś czasu podobają mi się łotewskie animacje, a jak już jest plastelinowa, to w ogóle. Co prawda w ostatnim czasie widziałem lepsze, tutaj jakoś do końca pomysłu na historię zabrakło, ale i tak fajnie się ogląda.
Proszę czekać…