Kilka pierwszych scen bardzo nisko zawiesiło poprzeczkę, ale okazało się że film ma przesłanie, może nawet i oryginalne jak na epokę w której powstawał. Poza tym to przyjemna, chociaż trochę naiwna komedia.
Pokolenie "The Boys" [7/10] |||
Spin-off wyłącznie dla fanów serialu "The Boys". Jest mocno osadzony w świecie tamtego serialu, pojawiają się w nim ci sami bohaterowie, przeplatają się wątki. Oglądanie go bez znajomości "The Boys" nie ma sensu. Akcja pierwszego sezonu rozgrywa się pomiędzy sezonem 3 i 4 "Chłopaków".
Ale czy warto oglądać? Nie bardzo jest wyjście, bo 4 sezon "The Boys" bardzo korzysta z wątków i postaci, które mają źródło w "Gen V" (dużo bardziej niż w ma to miejsce w drugą stronę). Na szczęście serial jest całkiem niezły. Nie jest to poziom pierwszych 3 sezonów "Chłopaków", ale ogląda się z przyjemnością. Jest zaskakująco, jest krwawo, jest miejscami zabawnie – zupełnie jak w "The Boys". Nie ma za dużo "nastoletnich dramatów" czy romansów. Co momentami przeszkadza, to pojawiające się czasem spore dziury logiczne w scenariuszu i głupie postępowanie bohaterów. Dlatego ode mnie tylko 7/10, podczas gdy pierwsze 3 sezony "The Boys" to dla mnie prawie "dycha".
Całe szczęście, że film nie traktuje siebie poważnie i bliżej mu do komedii niż horroru. Nie ma tutaj chwili na nudę, a wszystkie wydarzenia które udało się wcisnąć w te dwie godziny wystarczyłyby na dwa filmy. Porównianie do Indiany Jonesa jest nieunikione i o ile główny bohater jest mniej charyzmatyczny to ogląda się przynajmniej tak samo dobrze.
Faktycznie, na początku dobrze się film rozwijał i już miałem nadzieję na dobry seans, ale później zrobiło się cienko niestety. Masa niewiarygodnych błędów. Generalnie średniawka.
Tak zagrane, że dokładnie szło odczuć czym emanuje Bohaterka. Całkiem inny. Ciekawa odsłona czego nie znamy. Polecam!!!
Całkiem niezły film. Wiem, że trochę bezsensu jest, ale to film, dramaturgia. Generalnie bardzo lubię filmy z pociągami, a szczególnie te gdy jest możliwa katastrofa i ten również mi podszedł. Rewelacji nie ma.
Nieźle zagrane, ale postać Waltera w wykonaniu Brodericka to taka dupa wołowa, że jprdl. Raz kocha Joannę, potem uważa ją za samolubną. Później chce ją zamienić w stepfordzkiego robota, żeby na końcu, po pocałunku, miłość zwyciężyła. O naiwności. Tę wersję na razie oceniam na 6/10, ale jestem też bardzo ciekawa starej, a tam zrobiono z tego horror.
Całkiem niezła kreskówka dla dzieciaków. Nawet ja, stary koń, czasami rzucę okiem i fajnie się ogląda. Na pewno jest to dobra pozycja dla naszych najmłodszych. Zabawna i edukacyjna.
Trochę ma Vibe tych trailerów porno parodii.
Właśnie widziałem jak został zaproszony do jakiejś tam szkoły podstawowej, gdzie dzieciaki próbują zrealizować alternatywny odcinek Ojca Mateusza. Super spotkanie. Aktor niesamowicie sympatyczny i otwarty.
Proszę czekać…