Bardzo dobry horror z legendarną kreacją Christophera Lee, który to wręcz idealnie się nadawał na odtwórcę hrabiego Draculi. Kiedy trzeba, jest straszny i pokazuje swoje prawdziwe oblicze przed gośćmi zamku, kąsając ich w szyję. Niekiedy aż się bałem, czy coś z trumny lub z którejś strony nie wyskoczy wampir – ale na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. No, poza jednym momentem. Muzyka idealnie dopasowana do sytuacji, a Peter Cushing jako doktor Van Helsing wypadł znakomicie i brawurowo zarazem. Jeden z horrorów doprawdy godnych polecenia, który subtelnie straszy, a nie jumpscare’ami, jak to ma miejsce w bardzo wielu współczesnych filmach, które są do bani i moja niechęć do nich nie słabnie. 8/10
Bardzo podobny schemat jak poprzednio, chodź mam wrażenie trochę mniej śmiesznych momentów, postać Chucka mega irytująca xD
Byłoby naprawdę fajnie gdyby dwójka bohaterów miała choć trochę charyzmy i chemii pomiędzy sobą.
ten film to jakaś breja
Magiczny film, wizjonera Gilliam. Jak już ktoś w recenzji napisał, nie jest to jego najlepszy film, ale jest i tak wyjątkowy, bo ja w jego dorobku nie znajduę filmów poniżej 8. Film można odbierać na wiele sposobów, nie każdemu się spodoba. Trudno. Z trzech głównych ról zdecydowanie najlepsza jest Heatha, ale w ogóle już sam pomysł trzech aktorów w jednej roli to genialne posunięcie. I wszyscy byli wybitni.
Znakomity obraz. Moim skromnym zdaniem nie jest przypadkiem, że ten film powstał w okresie wielkiej kariery Heatha i w sumie nie wiele przed śmiercią. Mam wrażenie, że właśnie dlatego był taki wyrazisty. Podobnie jest z ostatnim filmem Parnassusem.
W Królowie Dogtown znakomicie partnerował słynnemu już Heathowi Ledgerowi. Do tej pory jestem pod wielkim wrażeniem jego roli w tym filmie. Niestety już później nie był takim wyrazistym aktorem.
To jest niesamowite jak aktor taki jak Heath Ledger, który już nie jest w momencie kręcenia filmów jakimś nowicjuszem, odnajduje się doskonale w nowej dla niego konwencji i to z młodziakami. Szacunek wielki ode mnie!.
Cały Terry Gilliam, taki, jakim go kocham. Pomysłowość, pomysłowość, pomysłowość!!! Żeby wymyślić, że słynni twórcy bajek byli hochsztaplerami, no no. :) Doskonały dobór obsady: Matt Damon, Heah Ledger, Jonathan Pryce, Monica i Stormare
Ho ho ho, pamiętam jak byłem na tym w kinie za gówniarza. To było wielkie przeżycie!!! Szkoda, że takiej samej szansy nie miałem z filmem Tora Tora Tora. Przez jakiś czas, podwórko zamieniło się w lotniskowiec lub krążownik, a każdy był pilotem :)
Proszę czekać…