Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara 2017

Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales

Szczęście nie sprzyja kapitanowi Jackowi Sparrowowi (Johnny Depp), a złe wiatry pchają go coraz silniej ku kolejnej awanturze. Duchy korsarzy pod wodzą jego dawnego wroga, przerażającego kapitana Salazara (Javier Bardem), wydostają się z Devil's Triangle z zamiarem unicestwienia każdego pirata, jakiego noszą oceany. Jedyną… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Helios, Radom, 15:45 (Dubbing) repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 9 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 25 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Johnny Depp
jako Kpt. Jack Sparrow
Kaya Scodelario
jako Carina Smyth
Orlando Bloom
jako Will Turner
Brenton Thwaites
jako Henry
Javier Bardem
jako Kpt. Salazar
Geoffrey Rush
jako Kpt. Hector Barbossa
David Wenham
jako Scarfield
Golshifteh Farahani
jako Haifaa Meni
Stephen Graham
jako Scrum
Kevin McNally
jako Joshamee Gibbs
Martin Klebba
jako Marty
Adam Brown
jako Cremble

Fabuła

Szczęście nie sprzyja kapitanowi Jackowi Sparrowowi (Johnny Depp), a złe wiatry pchają go coraz silniej ku kolejnej awanturze. Duchy korsarzy pod wodzą jego dawnego wroga, przerażającego kapitana Salazara (Javier Bardem), wydostają się z Devil's Triangle z zamiarem unicestwienia każdego pirata, jakiego noszą oceany. Jedyną nadzieją, by uniknąć śmierci, jest dla Jacka odnalezienie legendarnego trójzębu Posejdona, który daje swojemu posiadaczowi całkowitą kontrolę nad morzami i oceanami. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Komedia, Fantasy
Słowa kluczowe
duch, misja, ocean, pirat zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-05-26 (kino), 2017-07-05 (świat)
Wytwórnia
Walt Disney Pictures
Jerry Bruckheimer Films
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Piraci z Karaibów 5 (Polska)
Pirates 5 (USA) (tytuł skrócony)
P.O.T.C. 5 (USA)
Pirates of the Caribbean 5 (USA)
Czas trwania
129 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 31 wiadomości

Recenzje

To film, który jest świadomy tego, że jest rozrywką, ale nie przeszkadza mu to w byciu doskonałą przygodą z błyskotliwą konstrukcją narracyjną. 7

Saga Piraci z Karaibów była, jest i pozostanie fenomenem, niezależnie od ewolucji poziomu kolejnych części. To nikt inny, jak Gregor Verbiński reanimował świat piratów w kinie, stworzył go atrakcyjnym obrazem dla widza, a nie kiczowatą przebieranką lub pseudo historyczną źle napisaną opowiastką. Sam reżyser już z najnowszym obrazem Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara nie nie ma za dużo wspólnego. Jednak nie jest to jedna z tych sytuacji (mimo poprzedniej części, która to zapowiadała), że jedynym celem powstania tego filmu jest myśl przewodnia: Nie zabijamy kury, która znosi złote jaja. To znowu Big Lebovsky przy sterburcie i dynamiczny kawał kina, wypełniony nie tylko osiągnięciami technologii, ale również legendy Jacka Sparrowa i reszty znanej oraz kochanej ferajny.

Tym razem jest trochę czytelniej, niż w poprzednich dwóch częściach. Knucie, spiskowanie, układy jednak dla Piratów do chleb powszedni, tak jak rum i szkorbut. Pojawia się nowa postać, o której wcześniej nic nie było nam wiadomo, jednak kolejny wróg w świecie Jacka Sparrowa to dla widza żadna niespodzianka. Kapitan Salazar, kiedyś postrach piratów, „robiąc porządki” na wodach, został sprytnie wtrącony do mitycznego więzienia przez naszego Biga Lebovskiego wśród piratów – Sparrowa. Nienawidzony, a jednocześnie podziwiany. Rzadko trzeźwy, ale zawsze unikający ostatecznie odpowiedzialności i niechcący robiący bohaterskie czyny. Ukochany przez kino antybohater wraca i dodaje mnóstwo wigoru do historii. Niby większość bohaterów chce go zabić, ale wszyscy go potrzebują – tym razem ich celem jest Trójząb Posejdona – zdejmujący wszelkie klątwy. Każdy ma w jego odnalezieniu swój interes, dzięki czemu my mamy wielką przyjemność znowu zobaczyć na jednym pokładzie Barbosse i Sparrowa, których antypatia jednak przegrywa z piracką lojalnością, która okazuje się istnieć.

I tak, w dużym stopniu ten film jest wpatrzony w Jacka Sparrowa, ale wprowadzenie nowych bohaterów i powrót pokracznej, ale wiernej ekipy kapitana, nie jest marginalny i z przymusu. To nie jest show jednego bohatera Oczywiście kapitan szyk, styl i elegancje wymienił za butelkę alkoholu już dawno, ale za to go przecież kochamy. Za całkowity tumiwisizm, mieszający się z chwilami kiedy wychodzi z pijackiego zamroczenia, żeby w swoim sowizdrzalskim stylu uratować kogoś, udając że zawsze chodzi mu tylko o siebie. Nie tylko dzięki jego postaci, ale całej konstrukcji scenariusza to sprawia, że Piraci z Karaibów od początku nie są wzniośli, nadęci, ckliwi, a epiccy w formie, jednak zdystansowani w narracji do siebie całkowicie. Pełno tutaj trafionych gagów, trochę slapsticku i jednak sprawdzonych zagrywek, które skoro śmieszyły wcześniej, to znowu może będą. I to im się udaje.

Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara to też doskonała robota wizualna, nieskupiająca się tylko na hipnozie widza obrazem, a wykorzystująca nowoczesną technologię do zilustrowania kolejnej, wielkiej przygody naszych bohaterów. Tak się używa zabawek współczesności, by nie zinfantylizować produkcji, czy przygnieść treść, a nazwać z dumą rozrywką.

Przed puszczeniem filmu nie trzeba uprzedzać o obecność scen zabierających nam punktu IQ. Bo to kino jest piracką rozgrywką, a dla nas rozrywką.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 4 powiązane

Komentarze 2

Avatar square 200x200

lukas403 2017-05-28 6

Czyżby szykował się powrót pewnego bohatera z 2 i 3 części "Piratów" ??? Wniosek taki można wyciągnąć po obejrzeniu sceny po napisach końcowych .
Wiem, bo jako jedyny z sali dotrwałem do końca aby ją zobaczyć ;-)

Sebioslaw 2016-01-23

Filmu jeszcze nie ma a można już oceniać? Chyba tak być nie powinno…

Współtworzą