Jenny Johnson (Uma Thurman) prowadziła zwyczajne życie aż do momentu, w którym wskutek działania meteorytu posiadła nadprzyrodzone umiejętności. Od tej pory jako G-Girl próbuje uratować świat przed grożącymi mu niebezpieczeństwami. Jest to trudne zadanie, wymagające od niej wielu poświęceń. Pewnego dnia dziewczyna spotyka Matta Saundersa (Luke Wilson). Robi dosłownie wszystko, by go w sobie rozkochać. Początkowo mężczyzna jest nią zafascynowany. Wkrótce jednak porzuca Jenny i wiąże się z Hannah (Anna Faris). Wówczas G-Girl chce użyć swojej siły, by się na nim zemścić. Matt postanawia poprosić o pomoc szkolną miłość Jenny, profesora Bedlama (Eddie Izzard). Redox
Nic specjalnego – Umy Thurman nigdy nie uważałam za wybitną aktorkę, dlatego nie dziwi mnie ani trochę, że zgodziła się zagrać w takim filmie…Aktorstwo i tak było przyzwoite. Scena walki Thurman i Faris świetna, a mi się wydaje, że Faris ciągle gra takie same postacie. 5/10
Mi się podobało – i nie wynudziłem się oglądając ten film(nie zasnolem mimo ze jest noc 4.30 a.m) więc polecam.
Szkoda czasu – Ale się wynudziłem na tym filmie, oj strasznie.
Jeśli autorzy myśleli, że znakomita obsada i niby fajny pomysł na scenariusz wystarczy, to się grubo pomylili.
Tego gniota obchodzimy szerokim łukiem! No chyba, że ktoś lubi filmy sprzed nastu lat typu Supermen, to może obejrzeć i… zaraz zapomnieć. Film na raz z koleżanką u boku i tyle.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
nawet fajne miejscami można się pośmiać 6/10