Pszczółka Maja: Miodowe igrzyska 2018

Maya the Bee: The Honey Games

W ulu aż huczy od sensacyjnych wieści! W pszczelej stolicy odbyć się mają Miodowe Igrzyska. Maja marzy, by wziąć w nich udział. Niestety mieszkańcy ula nie zostają na nie zaproszeni. Na domiar złego Cesarzowa żąda oddania połowy miodowych zbiorów na potrzeby sportowców. Królowa gotowa jest się pogodzić z poleceniami… zobacz więcej

Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 8 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mateusz Banasiuk
jako Gucio
Katarzyna Łaska
jako Wioletka
Jarosław Boberek
jako Bartosz
Teresa Lipowska
jako Królowa
Elżbieta Kijowska
jako Cesarzowa
Jacek Bończyk
jako Zenek
Jacek Wolszczak
jako Gienek
Wojciech Paszkowski
jako Pszczelski
Klaudiusz Kaufmann
jako Grześ
Mirosław Wieprzewski
jako Modliszka

Fabuła

W ulu aż huczy od sensacyjnych wieści! W pszczelej stolicy odbyć się mają Miodowe Igrzyska. Maja marzy, by wziąć w nich udział. Niestety mieszkańcy ula nie zostają na nie zaproszeni. Na domiar złego Cesarzowa żąda oddania połowy miodowych zbiorów na potrzeby sportowców. Królowa gotowa jest się pogodzić z poleceniami przełożonej, ale Maja od dziecka jest buntowniczką. A nic nie złości jej bardziej niż jawna niesprawiedliwość. Wyrusza więc do stolicy, by powiedzieć Cesarzowej, co myśli o niej i jej nakazach. I nawet Guciowi nie uda się jej powstrzymać przed wpakowaniem się w kłopoty. Zuchwałość Mai zostanie ukarana: pszczółka musi wystartować w zawodach, ale jeśli przegra jej ul straci całe zapasy na zimę… Cesarzowa nie podejrzewa nawet na co stać tę małą rozrabiakę i paczkę jej wiernych przyjaciół. opis dystrybutora

Gatunek
Animowany, Komedia, Familijny
Słowa kluczowe
zazdrość, relacja ojciec-córka, depresja, rywalizacja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-02-02 (kino), 2018-02-01 (świat), 2018-05-17 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Studio 100 Media
Studio B Animation
Kraj produkcji
Niemcy, Australia
Inne tytuły
Die Biene Maja - Die Honigspiele (Niemcy)
Czas trwania
83 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Kontynuacja znakomitego filmu z 2014 roku, niestety już nie tak udana. 6
  • 2018-05-15
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Dozwolone do lat 12

Kontynuacja znakomitego filmu z 2014 roku, niestety już nie tak udana.

Zacząć należy od tego, że (podobnie jak w przypadku poprzedniej części) grupą docelową tego obrazu są zdecydowanie młodsze dzieci. Już na starcie film otrzymuje więc 1 punkt na kredyt. W dobie dziecięcych animacji "dla każdego", które w celu zadowolenia dorosłego widza stają się coraz to poważniejsze, dzieci młodsze niż powiedzmy 7 lat mają coraz to mniejszy wybór obrazów do nich skierowanych. Tutaj nie znajdziemy prawie rubasznych dowcipasów skierowanych do dorosłych, tematyki przemijania, śmierci, złoczyńców chcących zniszczyć świat, scen niczym z horroru. Mamy za to słodkie pszczółki startujące w zawodach - a stawką są zbiory miodku. Emocje w sam raz dla przedszkolaka.

I dobrze - takie filmy też są potrzebne. A spracowanym dorosłym też należy się od czasu do czasu półtorej godziny błogiej drzemki. Jednak nawet film dla przedszkolaka można zrobić lepiej lub gorzej. Poprzednia część była świetna, w prościutkiej formie prezentująca zgrabną historię konfliktu pszczół z szerszeniami, która służyła za lekcję tolerancji i pokazywała mechanizm strachu przed odmiennością.

Niestety, dla tego filmu twórcy wybrali wymiotną i zużytą do cna w "dorosłym" kinie formułę komediodramatu sportowego "od zera do bohatera", "sukces wbrew przeciwnościom", bla bla bla... Grupa docelowa oczywiście łyknie i to - jest wesoło, kolorowo i (dla nich) emocjonująco. Jednak dorosłych mających problem z zasypianiem w kinie czeka tym razem poważny test wytrzymałości i ciężka walka z nudą. Rzadkie elementy skierowane do dojrzałego widza (jak np. postać emo-pajęczycy z depresją) są malowane bardzo grubym pędzlem... Broni się właściwie wyłącznie postać karalucha z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, ale nawet tu śmiechu do rozpuku raczej nie oczekujcie.

Niektórzy recenzenci mieszają z błotem stronę wizualną filmu, punktując słabą jakość animacji. Moim zdaniem to przesada - oczywiście, to nie jest Disney ani Pixar, ale jest poprawnie. Wszystko jest ładne, płynne i na swoim miejscu, nawet jeśli bez fajerwerków. Nie uważam, żeby pewna prostota animacji była powodem, aby obniżać ocenę filmu. Bo jeśli tak, to co powiedzieć o animacji w takim "Walcu z Baszirem"? A "Maja" jest przecież skierowana do małych dzieci, więc tym bardziej jakiś olbrzymi artyzm nie jest tu koniecznie niezbędny.

Podsumowując, znajoma siedmioletnia krytyczka filmowa oceniła ten film na 8/10. Ja od siebie daję 4/10. Średnia wypada więc w okolicach szóstki. Pamiętajcie zabrać poduszkę i stopery.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą