Dogman 2018

"Dogman" to historia trzydziestoparoletniego Marcello (Marcello Fonte), który mieszka razem z ukochaną córeczką i na co dzień zajmuje się strzyżeniem psów. Powszechnie uchodzi za spokojnego człowieka. Ale kiedy z więzienia wychodzi lokalny gangster i zaczyna terroryzować całą okolicę, Marcello postanawia zawalczyć o swoją… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Marcello Fonte
jako Marcello
Edoardo Pesce
jako Simoncino
Nunzia Schiano
jako Matka Simoncina
Adamo Dionisi
jako Franco
Francesco Acquaroli
jako Francesco
Gianluca Gobbi
jako Restaurator
Aniello Arena
jako Policjant

Fabuła

"Dogman" to historia trzydziestoparoletniego Marcello (Marcello Fonte), który mieszka razem z ukochaną córeczką i na co dzień zajmuje się strzyżeniem psów. Powszechnie uchodzi za spokojnego człowieka. Ale kiedy z więzienia wychodzi lokalny gangster i zaczyna terroryzować całą okolicę, Marcello postanawia zawalczyć o swoją godność i obmyśla nieoczekiwaną zemstę. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
zemsta, przemoc, relacja ojciec-córka, narkotyk zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-09-14 (kino), 2018-05-16 (świat)
Dystrybutor
M2 Films
Wytwórnia
Archimede
Le Pacte
Rai Cinema (współudział) zobacz więcej
Kraj produkcji
Włochy, Francja
Czas trwania
102 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Dogman to gorzka przypowieść o świecie, w którym źle być dobrym. Przejmujący i metaforyczny obraz nierentownej bezinteresowności we współczesnym świecie. 9

Dogman udowadnia, nie pozostawiając widza z żadną nadzieją, że źle być dobrym. To film doskonale skrojony, jak ulał estetycznie, ale oszczędny i jednocześnie kąśliwy narracyjnie. Ale też gorzka przypowieść o byciu człowiekiem wiernym, jak pies. Jak bardzo nierentowna jest to w rzeczywistości postawa.

Marcello jest psim fryzjerem. Ma wokół samych przyjaciół, ze wszystkimi chce dobrze żyć i tak też właśnie się dzieje. Nawet z nietykalnym i budzącym postrach wśród mieszkańców, uprawiającym wolną amerykankę – Simoncino. Nieprzypadkowo Marcello zajmuje się psami – jego charakter jest bliźniaczy ze zwierzęcym. Jest wierny wobec bliskich mu osób, często wraca, nawet jeżeli ktoś wyrządzi mu krzywdę – cechuje go miłość bezwarunkowa. Świat, który go otacza w chłodnych barwach, coraz bardziej, wręcz klaustrofobiczny, zaczyna żonglować szlachetnym sercem naszego bohatera. Kolejne wydarzenia rosną tylko w siłę niesprawiedliwości, która spotyka Marcello. Tak samo jak przez wiele lat maltretowany pies, widzący wokół siebie tylko przemoc i walkę o dominację, tak i nasz bohater w pewnym momencie się odgryzie.

Reżyser doskonale odbarwia świat ze wszelkich sprawiedliwości, aplikując nam same toksyny wybrane z rzeczywistości. Nie patyczkuje się z forsowaniem okrucieństwa, ale nie tylko takiego krwawego, bezpośredniego. Robi to na przykładzie bohatera, który nie zdobywa naszej sympatii 1:1. To nie jest taka prosta relacja widza z Marcello. Chcemy krzyczeć i reagować za niego, irytuje nas bierność w nim, z drugiej strony rozumiemy, że jest w sytuacji beznadziejnej. Taryfy ulgowej nikt tutaj nie dostaje. Ani my w ocenie, ani bohater w swoim życiu. Dogman to świat pełen ludzi zachowujących się, jak zwierzęta – można by tak napisać i chwilę później ugryź się w język. Za takie porównanie przeprosiny należą się zwierzętom. Tak, w przyrodzie, wśród różnych gatunków panuje walka, przetrwa najsilniejszy, to trafna metafora zaaplikowana przez reżysera. Zwierzęta tego samego gatunku jednak często stają w swojej obronie, tworzą stado. A człowiek to technicznie jeden gatunek. I brak takiej rzeczywistości podczas seansu jest najsmutniejszy.

Dogman to kino pociągnięte do ostatniej kreski wizualnie, o charakterze przyspieszającej lokomotywy, gdzie docieramy do sytuacji, w której sposób przedstawienia ciężko przewidzieć i nie jest zdecydowanie zrealizowany dla efektu. Tak, zwierzęta biorą odwet, ale w sytuacji gdzie nic innego im nie pozostaje. I o tej każe za bycie wiernym, jak pies, krewko i hiper odważnie opowiada Matteo Garrone. Dogman to Superman.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

pajki_filmaniak 2018-09-27 8

prawdziwy,surowy,brutalny i bardzo życiowy Marcello Fonte zagrał rewelacyjnie

Współtworzą